-
Nagosc na stancji
Data: 19.04.2022, Kategorie: Inne, Autor: Karl Cr
... płeć i wiek osób. Na szczęście alkohol niweluje złe doznania i podbija te przyjemne. Dziwnie czuję się przy Kornelu. Jakby gorszy. Goły przy Danielu też czuję się troszkę dziwnie, bo już kiedyś się przy nim obnażałem nocą, ale wtedy mnie nie widział, a teraz sam też jest nagi. Rafał i Grzesiek również podzielają wspólną nagość i też jest to dziwaczne uczucie. Nie znaliśmy się dotąd od tej strony, pomimo że jako moi koledzy, robiliśmy wspólnie różne rzeczy. Pozostałych panów nie znam. Widzę ich pierwszy raz w życiu i od razu nago. Na szczęście są mocno pijani i prawie nie kontaktują, więc jest im wszystko jedno. Jeśli zaś chodzi o żeńskie grono, tutaj sytuacja jest nieco inna. Nigdy nie pokazywałem się z gołym siurem tylu laskom. To ekscytujące i wstydliwe zarazem. Nie wiem, czy patrząc na mnie mam być z siebie dumny, czy może chętnie by mnie wyśmiały. Nie mam pojęcia, co o mnie myślą i z tego powodu czuję się niekomfortowo. Szczególnie przy wspaniałej Klaudii i siedzącej obok Kaśce, której nie znam. Fajnie, że dobrze się bawią. Niestety, obie mają na sobie jeszcze sporo ciuchów, więc są w dobrej sytuacji, czego nie mogę powiedzieć osobie. Nasze współlokatorki są natomiast nagusieńkie i całkiem urocze. Lepiej jednak nie będę o nich marzył, żeby nie narobić wstydu. Dla mnie gra jest już skończona i mogę delektować się porażką oraz nagością.Rozgrywka zbliża się ku końcowi. Pozostają w niej tylko nasz dzielny Kornel, Klaudia i Kaśka. Kibicujemy oczywiście Kornelowi, bo nie mamy ...
... potrzeby oglądać go nago. Przez dłuższą chwilę trwa dość zacięty pojedynek. Kaśka zostaje ostatecznie pokonana i rozstaje się ze swoimi majteczkami, więc mogę się napatrzeć. I już mi lepiej, choć nadal czuję się dziwnie, pozytywnie dziwnie. Mija troszkę czasu. Wszyscy są poddenerwowani tym, kto wygra. Męska część liczy na zwycięstwo kolegi, żeńska raczej odwrotnie. W ostatecznym starciu z Klaudią wygrywa Kornel, robiąc nam ogromną przyjemność. Jej obraz zostanie nam w pamięci na zawsze. Oto więc Kornel jako jedyny zachował swoją godność i wygrał sporą kaskę. Żałuję, że nie jestem to ja, ale cóż, taka gra... Warto było spróbować.To był dziki i udany wieczór. Wszystkim się podobał. Zdaje się, że dla Kornela i Klaudii ten wieczór jeszcze się nie skończył, ale lepiej nie wnikajmy w szczegóły. Szkoda, że pozostałe dziewczyny tak szybko uciekły się ubierać i nie było jak zagadać, ale jutro czeka nas kolejny dzień weekendowego maratonu imprez, więc jeszcze dużo może się zdarzyć. Ci mniej pijani porozchodzili się do siebie, Krzysiek, Grzesiek i Robert zasnęli nago. Zostałem z nimi sam na sam w pokoju. Też nie miałem już na nic siły, więc również zasnąłem, zanim zdążyłem się ubrać albo chociaż okryć. Gdy się obudziłem, Grześka już nie było, co znaczy, że widział, jak śpimy i nawet nas nie przykrył. Wstałem więc, szybko ich poprzykrywałem i ubrałem się, żeby nikogo już nie straszyć.Kolejny dzień, kolejna impreza i podobna ekipa. Nie ma z nami Krzyśka i Beaty, za to doszedł Paweł, Karol ...