-
Zew krwi (I)
Data: 19.04.2022, Kategorie: wampir, nieznajomy, Autor: Milena
... cicho i wyszeptała – kochaj mnie, proszę. Nie musiała tego dwa razy powtarzać, mężczyzna zbliżył się, a ona poczuła jego zapach, od którego niemal zakręciło jej się w głowie. Pachniał... mężczyzną, wręcz 100% samcem, ale w tym zapachu było coś jeszcze, coś co umykało jej zmysłom, ale pozostawiało w głowie cudowne wrażenie, że wszystko jest dokładnie tak jak powinno być. Dotknął jej, jego dłonie były silne, ale delikatne, jego ruchy spokojne, a jego pewność siebie dawała złudne poczucie bezpieczeństwa. Zaczął powoli muskać dłońmi jej ciało, sprawiał wrażenie, jakby uczył się go na pamięć, każdy ruch jego wprawnych dłoni był zaplanowany i przemyślany, a jej ciało reagowało na niego jak dobrze nastrojony instrument na ręce wirtuoza. Czas stanął w miejscu i jedyne co liczyło się w tej chwili dla tej dwójki, to to, co działo się tu i teraz. Usiadła i przywarła ciałem do niego, odepchnął ją delikatnie i jednym ruchem zdjął z siebie koszulę urywając przy tym kilka guzików, a spinki od mankietów wysyłając z brzękiem w drugi koniec pomieszczenia. Teraz to on ją przytulił, jej ciepłe miękkie piersi przywarły do jego muskularnego torsu, jęknęli oboje, jego ręce błądziły po jej plecach, jej paznokcie znaczyły czerwone ślady na jego karku i plecach. Chwilę później uwolnił swoje ciało ze spodni, butów i skarpetek, stanął przed nią jedynie w przylegających bokserkach, w których wyraźnie odznaczał się jego penis. Przytuliła twarz do jego krocza i chuchnęła delikatnie w miejsce ...
... gdzie znajdował się czubek jego przyrodzenia, teraz to on jęknął cicho, a ona gwałtownym ruchem zsunęła bokserki i miękkim językiem przejechał od nasady po czubek jego penisa, po czym wsunęła go sobie całego do ust. Mężczyzna wciągnął powietrze ze świstem, a przez jego ciało przetoczył się dreszcz rozkoszy, jego ręce odruchowo przytrzymały głowę dziewczyny, uwolniła się z tego uścisku i uśmiechnęła się do niego zalotnie, to wystarczyło, pchną ją na łóżko, chwycił za biodra i wdarł się do jej wnętrza. Był ogromny, zdawało jej się, że rozedrze ją na strzępy, szczelnie wypełniał jej cipkę, a na dodatek zdawało jej się, że wciąż rośnie. Wsuwał się w nią rytmicznie, a jego penis pulsował w rytm uderzeń serca, powietrze aż iskrzyło od namiętności i pożądania, oboje zbliżali się do kulminacji, zaczęli bezwiednie przyspieszać ich ciała instynktownie dążyły w jednym kierunku, ku jednemu celowi. Jej cipka zaczęła swe rytmiczne skurcze jednoznacznie świadczące o tym, że nadchodzi spełnienie, jego męskość pulsowała już z rytmem stroboskopu, obje byli na granicy wytrzymałości, półprzytomna dziewczyna kątem oka spojrzała w twarz mężczyzny i przez jej ciało przebiegł lodowaty dreszcz przerażenia, jego oczy były szalone, a z jego ust wyrastały nienaturalne długie kły, jej cipka zacisnęła się instynktownie, jego członek wsunął się w nią po raz ostatni i eksplodował, to nie był wytrysk, to był wybuch, ogromna fala ciepła rozlała się w jej wnętrzu detonując odbierający zmysły orgazm, na 20 sekund ...