1. Pieprz mnie mocno, pieprz mnie czule


    Data: 05.05.2022, Kategorie: nieznajomy, Autor: Karmilla

    Było dobrze po 20, gdy wyszłam z budynku trzaskając drzwiami i żegnając się z portierem. W pracy byłam zawsze wredną suką i mimo, że pracownicy mnie szanowali, to każdy po rozmowie ze mną miał łzy w oczach lub trząsł się ze strachu. W życiu codziennym niestety było dokładnie tak samo. Zawsze musiałam podejmować decyzje za męża i dominować w łóżku mimo, że nie sprawiało mi to najmniejszej przyjemności. Nasz seks był nudny i bardzo krótki, dwa ruchy mojego M i było po sprawie. Zero ekscytacji, zero nowości - zawsze to samo durne gadanie, buziak na dobranoc i słuchanie chrapania po kilku minutach. Po kilku latach wspólnych "przeżyć" łóżkowych mój M na tyle się rozleniwił, że seks był u nas tylko na święta a moje potrzeby seksualne były na tyle duże, że musiałam codziennie korzystać z wibratora żeby jakoś rozładować napięcie. Zawsze go używałam, gdy M wychodził do pracy, dziś jednak miał wolne. Idąc na autobus musiałam się powstrzymywać by nie dotykać się publicznie po obolałej części ciała. 173 było zawsze pełne głośnych studentów i nie można było do niego wsiąść nie ocierając się o inne osoby. Stanęłam więc pośrodku zatłoczonego autobusu otoczona przez młodych, dobrze zbudowanych studentów i odpłynęłam myślami rozważając czy któryś z nich nie mógł by stać się moim wybawieniem. Po chwili jednak oprzytomniałam patrząc na młode dziewczyny o jędrnych pupach i dużych krągłych piersiach zalotnie uśmiechające się do kolegów. Nie uważałam się za szkaradną, ale figura gruszki ...
    ... ewidentnie dawała mi w kość. Duża pupa i mały, prawie znikomy biust były od zawsze moim przekleństwem. Westchnęłam więc cicho i uzbroiłam się cierpliwość, mimo że czas nie działał na moją korzyść. Wysiadłam z autobusu i ruszyłam w stronę bloku, ale droga do domu była zbyt długa w stosunku do moich obecnych potrzeb. Nie mogąc biec w szpilkach popełniłam błąd i poszłam na skróty przez garaże.
    
    Po krótkiej chwili usłyszałam pojękiwania jakiejś dziewczyny i ostatkiem sił powstrzymałam się od pójścia w tamtą stronę. Moje stwardniałe sutki boleśnie ocierały się o miseczkę stanika, a ja coraz gorzej radziłam sobie w wysokich szpilkach. Dotarłam do klatki i zaczęłam macać ścianę żeby znaleźć kontakt, ale po pstryknięciu okazało się, że żarówka jest przepalona. Przeklęłam pod nosem i zaczęłam powoli wspinać się po schodach oświetlając sobie drogę telefonem. Na drugim pietrze usłyszałam, że otworzyły się drzwi i ktoś zatkał mi usta dłonią, drugą złapał w pasie. Zanim zorientowałam się, co się dzieje zostałam wciągnięta do mieszkania. Wyrwano mi torebkę i telefon z rąk. Mężczyzna nadal zatykał mi dłonią usta, zostałam przygwożdżona całym jego ciałem do ściany tak, że nie mogłam się ruszyć. Poczułam jak jego męskość niebezpiecznie wpija mi się w podbrzusze.
    
    - Ciiii – szepnął. - Nie zrobię cie krzywdy
    
    Zabrał dłoń z moich ust i obrócił mnie tyłem do siebie tak, że byłam oparta piersiami o zimną ścianę a pupę miałam wypiętą w jego stronę. Ocierał się o moje pośladki a twarz włożył w moje ...
«12»