-
Pieprz mnie mocno, pieprz mnie czule
Data: 05.05.2022, Kategorie: nieznajomy, Autor: Karmilla
... włosy wdychając ich zapach. Jego dłonie zacisnęły się na moich piersiach masując sutki przez materiał opiętej bluzki i stanika. Moja kobiecość zapulsowała niebezpiecznie i wtedy rozpętało się we mnie prawdziwe piekło. Byłam w stanie myśleć tylko o tym żeby mnie wziął, tu i teraz, taką obolałą, pragnącą. Mężczyzna się jednak nie spieszył i błądził dłońmi po moim ciele, ściskając na przemian obie piersi. W końcu jedna dłoń powędrowała niżej i wydałam z siebie okrzyk przyjemności, gdy zaczął masować obolałą i pragnącą dotyku kobiecość. Jęczałam i błagałam o więcej,chciałam żeby we mnie wszedł i skończył tą katorgę, ale on czerpał przyjemność z każdego mojego jęku, każdej błagalnej prośby. Masował mnie i szeptał sprośne słowa rozpalając mnie tym samym do czerwoności. - Jesteś taka piękna - wyszeptał i odwrócił mnie w swoją stronę. Wpił się w moje usta i zaczął mocno całować - moje dłonie zaczęły zawzięcie masować jego idealnie wyrzeźbione ciało. Zerwałam z niego koszulę, a guziki wystrzeliły w każdą możliwą ...
... stronę odbijając się od podłogi z głuchym trzaskiem. Zaczęłam szarpać się z paskiem do spodni, ale nie mogłam go rozpiąć. Tak bardzo pragnęłam żeby mnie wypełnił, wbił się do mojego środka, rozdarł moją kobiecość i zawładnął moim ciałem. Zsunął pośpiesznie spodnie z bokserkami i rozdarł mi majtki, podciągając spódnicę do góry. Wsunął we mnie dwa palce i jęknął czując jaka jestem mokra. Podniósł mnie i posadził na szafce, byłam idealnie na wysokości jego bioder więc wsunął się brutalnie w moją kobiecość. Jęczałam przy każdym jego ruchu i błagałam o więcej, nie chciałam by kończył. Pragnęłam tylko by ta chwila trwała wiecznie, jednak targnął nim spazm i poczułam jak we mnie dochodzi. Poruszył się jeszcze kilka razy mocno wkładając go we mnie i poczułam jak fala ciepła rozchodzi się po moim ciele. Oddychając ciężko zastygliśmy w tej pozycji próbując uspokoić oddech. Moja pulsująca kobiecość mruczała ze szczęścia jak młoda kotka zaciskając się na jego malejącej męskości. - No sąsiadko – westchnął. - Wpadasz rano na kawę?