1. Zabawy z siostra cz.4 "Masaz"


    Data: 07.05.2022, Kategorie: Inne, Autor: Adam Wielicki

    Rankiem następnego dnia szybko spakowałem plecak, oraz torbę podróżną I byłem już gotów, by wyruszyć ze znajomymi w góry. Pozostało mi tylko czekać na ich przyjazd. Mimo iż kochałem góry, to perspektywa spędzenia całego tygodnia poza domem, nie nastrajała mnie zbyt optymistycznie. Chciałem spędzać ten czas z Klaudią. Mogłem jednak liczyć tylko na to, że ten tydzień zleci bardzo szybko. O godzinie dziewiątej wreszcie pod nasz dom podjechał bus znajomych, którym mieliśmy wyruszyć ku przygodzie. Pozostało już tylko pożegnać się z wszystkimi. Najczulej zrobiła to Klaudia, która mocno mnie przytuliła. Sytuacja ta rozbawiła wszystkich, ponieważ nigdy wcześniej podobne obrazki nie były widywane w naszym domu. Potraktowaliśmy to jako żart. Jednak zarówno ona, jak i ja wiedzieliśmy, jaki był tego powód.Pożegnawszy się z rodziną zainstalowałem się w samochodzie. Z racji tego, że byłem ostatnią osobą, którą znajomi zabierali po drodze przypadło mi siedzenie w samym tyle. Nie przeszkadzało mi to zupełnie. Wręcz przeciwnie. Miałem nawet więcej miejsca, niż pozostali. Już po kilkunastu minutach poczułem wibrowanie telefonu w kieszeni. Od razu poprawił mi się humor. Wysłała mi zdjęcie, na którym przesłała mi słodkiego buziaczka, z podpisem „Uważaj na siebie I wracaj szybko". Odpisałem jej, że po powrocie chcę dostać takiego całusa na żywo. Reszta drogi minęła mi dosyć szybko. Około trzynastej zameldowaliśmy się w Zakopanem. Pozostałą część dnia poświęciliśmy na zwiedzanie miasta, oraz na ...
    ... zakupy, niezbędne do górskich wędrówek.Wtorek przywitał nas przepiękną pogodą. Ten dzień mieliśmy przeznaczyć na rozruch przed bardziej ambitnymi wojażami. Podjechaliśmy autem do Kuźnic, skąd wyruszyliśmy dziarskim krokiem w kierunku Giewontu. O świcie ruch na szlakach był jeszcze stosunkowo niewielki, więc dotarcie na szczyt nie zajęło nam zbyt wiele czasu. Po krótkim odpoczynku wyruszyliśmy jeszcze w kierunku Kasprowego, skąd już po południu spokojnym krokiem wracaliśmy do Kuźnic. Wieczorem po kąpieli wysłałem siostrze zdjęcia, które dzisiaj zrobiłem i napisałem jej, że następnym razem pojedzie z nami. Odpisała, że bardzo chętnie, po czym życzyła mi spokojnej nocy I miłego następnego dnia. Kilka minut później dostałem kolejną wiadomość. To, co zobaczyłem sprawiło, że pomimo zmęczenia poczułem olbrzymie podniecenie. Łazienkowe selfie, na którym ubrana była tylko w czerwone majteczki, a jej długie czarne włosy ledwo zakrywały jej nagie piersi. Zrobiłem się od razu twardy. Wysłałem jej zdjęcie mojego sterczącego kutasa, z dopiskiem „patrz co ze mną robisz". Odpisała tylko za pomocą emotki, przedstawiającej loda. Nie musiałem się zastanawiać o co jej chodziło. Patrząc na jej piękne ciało szybko doprowadziłem się do orgazmu. Chciałem, żeby mi w tym pomogła, no ale jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma... Wiedziałem, że pozostały pobyt w górach będzie się dłużył. Okazało się jednak, że narastające zmęczenie spowodowane wędrówkami sprawiło, że nawet się nie obejrzałem, a ...
«1234»