1. Ja i mój szwagier


    Data: 16.05.2019, Kategorie: Pierwszy raz Anal Polskie, Brutalny sex Autor: oo

    ... spotkanie na jednej z rodzinnych imprez dało mi do zrozumienia, że jest niezłym kurwiarzem i nieraz Julitkę musiał przyciąć z jakąś inną laską. To się widzi, przynajmniej ja to doskonale odczytuję po tylu latach dawania dupy. Rozbierał mnie wzrokiem (choć na takie rodzinne wyjścia zawsze jestem stosownie i niewyzywająco ubrana - taka dziwka w przebraniu grzecznej żonki), był nad wyraz miły, uprzejmy, wypytywał o mnie, o pracę, zainteresowania. Rodzina Pawła zażartowała: "To nam się para szwagrów trafiła, idealni do naszej rodziny!". Jeszcze wtedy nie wiedziałam, że faktycznie tak idealnie do siebie przypasowaliśmy (zwłaszcza jego wielki kutas i moja nagrzana cipka).
    
    Tygodnie mijały, kolejne wspólne imprezy, jakieś imieniny, wesela, on zawsze dość blisko, zawsze mieliśmy o czym gadać, zawsze dobrze nam się dinkowało. Tak też było ostatnim razem - na urodzinach Pawła.
    
    Mój facet kończył 35 lat, wyprawiliśmy mu huczne urodziny na wynajętej sali, z tańcami, cateringiem i ogromem alkoholu. Zabawa była zajebista, trochę rodziny, znajomi, przyjaciele - superklimat, świetna muzyka a gdzieś am w tym szalonym tłumie mój szwagier.
    
    Paweł zabawiał gości, gadał i tańczył ze wszystkimi - był bardzo szczęśliwy, to był jego wieczór. Ja ogarniałam wszystko i także byłam typową gospodynią imprezy. W pewnej chwili dosiadł się do mnie Michał, nalał sobie i mnie drinka i zaczęliśmy gadać o wszystkim i o niczym. Jeden, drugi, szósty drink a my coraz śmielej rozmawialiśmy, tematy ...
    ... przeniosły się na seks, na fantazje i upodobania. Powiedział, że z Julitą ma tak jak ja z Pawłem, że ją kocha i nigdy nie zdradzi (bo dla nas zdrada to zakochanie się w kimś i wówczas seks z miłości). Ja powiedziałam mu, że seks dla mnie też jest ważny, że lubię to i owo. Myślałam, że tak sobie po prostu popiliśmy i żartujemy, więc wyciągnęłam go na parkiet, żeby trochę nas orzeźwić.
    
    Nikogo prawie nie było, bo akurat Paweł testował swój prezent od rodziców na zewnątrz (motocykl) i goście mu kibicowali i robili fotki. Stanęłam z Michałem na skraju parkietu i zaczęliśmy tańczyć. Najpierw jakiś szybszy kawałek, później leciały jakieś wolniejsze piosenki i tak przez kilka minut nic się nie działo.
    
    Aż nagle gdy stałam do niego tyłem poczułam jak podnosi moją spódnicę i zahacza palcami o tyłek, jak mizia mnie po pasku stringów i lekko muska moją gorącą cipkę. Trwało to kilka sekund, wzdrygnęłam się i odskoczyłam. Jednocześnie chciałam, żeby to trwało, ale przecież urodziny, Paweł, goście ! Michał nie zaakceptował mojego sprzeciwu, i pociągnął mnie do siebie, teraz stałam do niego tyłem zupełnie przyklejona plecami do jego brzucha. Wyraźnie czułam na tyłku jego naprężonego kutasa, chciał przebić spodnie i zanurzyć się w mojej ciasnej jamce. Zagryzłam wargi i czekałam na dalszy rozwój zdarzeń.
    
    - Wiem kim jesteś, wiem co robisz jak nikt nie widzi, wiem jak dajesz dupy i piszczysz jak zdzira. Wiem, że kochasz gangbangi z obcymi kolesiami i jebanie do granic możliwości.
    
    W tej chwili ...