-
Znikające penisy
Data: 18.06.2022, Kategorie: komedia, pastisz, historia, Autor: Anonim
... się zrobić co w mojej mocy, by panu pomóc - powiedział mój przyjaciel. Musiał być bardzo poruszony, bo wciąż trzymał się za krocze. - Czy zdarza się to zawsze w nocy, podczas snu? - zapytałem. - Tak. I w dodatku zawsze podczas pełni. Zresztą zapraszam panów do nas. Wypytacie wtedy wszystkich poszkodowanych. Gość podał adres i wyszedł, a Szelms zawołał: - Pani Fjutson, proszę natychmiast przysłać mi swoją córkę. Barbara - córka pani Fjutson była dwudziestką o blond włosach i już od pięciu lat trudniła się prostytucją. Niestety była bardzo droga i Herlock nie mógł sobie na nią zbyt często pozwolić. Teraz jednak był mocno wzburzony. Nigdy go jeszcze takim nie widziałem. Oczy miał błędne, usta otwarte, a wystającego ze spodni penisa mocno naprężonego. Patrzyłem na niego zdziwiony, gdy złapał Basię i pchnął ją mocno na kanapę, a potem całym ciężarem wskoczył na nią i zaczął brutalnie gwałcić. - O kurwo, jak cię przelecę, to ci moje jaja uszami wyjdą - wołał. Dziewczyna przeżyła kilka orgazmów, a on wciąż nie miał dość. Obracał nią na wszelkie możliwe sposoby i pozycje, jakby nie był typowym Anglikiem, a jurnym Niemcem z Bawarii. Wreszcie zmęczył się, spuścił Baśce na piersi i twarz litrami spermy, oklapły usiadł na fotelu, zapalił fajkę i zaczął grać na skrzypcach. Nazajutrz była pełnia i tę noc postanowiliśmy spędzić w klasztorze Japończyków. Szelms profilaktycznie założył stalowy ochraniacz penisa zamykany na kłódkę i ruszyliśmy dorożką pod pozostawiony ...
... przez gościa adres. - Wiesz Łydsonie - zagadnął mnie mój przyjaciel podczas nudnej poniekąd jazdy. - Czytałem ostatnio w gazecie o doktorze Chujowstawie, który przeprowadza operacje penisów. Może coś ci pomoże na twojego amputanta. - Ee, po co? - zapytałem. - No wiesz! I przyjemność masturbacji będziesz mógł czasami przeżyć i odlać się do pisuaru będziesz mógł. Już nie będą na ciebie dziwnie patrzeć w damskich toaletach. - O! I tu masz jak zwykle rację. Zastanowię się, ale tymczasem jesteśmy chyba na miejscu. - Niezaprzeczalnie tak jest - zgodził się ze mną mój przyjaciel i sprawdziwszy stan kłódki w ochraniaczu wyskoczył z dorożki. Podeszliśmy do bramy i zapukaliśmy. Otworzyła nam piękna siedemnastoletnia Japonka. Mała, jak to Japonki. Pomyślałem, że, gdyby nie moje kalectwo, byłaby idealną żoną dla mnie. Mogłaby, na przykład na przystanku, stanąć koło mnie i, bez zwracania uwagi schylaniem, tak mi obciągnąć, że... Ale co ja się tak zastanawiam? Przecież to czysta fikcja. - Proszę za mną - powiedziała Japonka. Zaprowadziła nas do gabinetu "prezesa". - O! Witam was panowie - powiedział Japończyk, którego poznaliśmy wczoraj. - Cieszę się, że zdecydowaliście się jednak przybyć. Nawet dobrze się składa, że dzisiaj, bo właśnie dziś przypada wieczór przed pełnią, wieczór, w którym oddajemy cześć naszemu bóstwu płodności, wieczór, po którym znikają penisy. Potem gospodarz zabrał nas do miejsca, w którym miały odbyć się obrzędy. Herlock miał także wziąć w ...