-
Historyczka w oczach uczniów 2
Data: 30.06.2022, Autor: Historyczka
... kolegę, i się śmieje głośno z Jana przegrasz, przez tego lebiegę profesorka będzie brana. Jasio nigdy nie odpuszcza: nie wierzcie w tego barana, jeśli Marta tak się puszcza będzie przez mnie zdymana. Gdy zjechali już do celu dawnej stolicy - Krakowa, to zaczęli od Wawelu, grupa zwarta i gotowa. Potem wycieczka na wieży, i po schodkach wszyscy włażą, patrzcie jako profesorka bieży za nią Robert, Jasio, Kazio... Idą w krok za historyczką, jakaś wrogość między nimi, patrzą wprost za jej spódniczką, a to wszak - spódniczka mini. Taka między nimi gierka, każdego lico ponure. ale każden dziarsko zerka rozdziawiając gębę, w górę. Robert myśli - Olaboga! Taki widok - wielce rzadki. cudna ta w pończoszce noga. ależ zgrabne te pośladki! Szepnął hardo: Ech, chłopaki! spojrzał na nich jakoś dzice! podniecony już żem taki, jak tak patrzę pod spódnicę! Powiem sobie żem do bani, i że ze mnie mizerota gdy przepuszczę takiej pani gdy ją dziś nie wyłomotam! Jasio: zaczną się wyścigi do tej naszej historyczki, tylko pierwszy, ten w try migi, się dostanie do jej piczki. Awieczorem - ktoś już puka cichuteńko w Marty drzwiczki a to właśnie Jasia sztuka, dostać się do historyczki. - Proszę pani, mam depresję. dokuczają mi koledzy, ciągle wywierają presję, chcę skorzystać z pani wiedzy. Marta była już w szlafroczku, lecz jak zawsze, bardzo miła, Janek zaś - tak krok po kroczku, wygrał, no bo go wpuściła. Jasio prawi chuje-muje. ale mocno wodzi wzrokiem bo materiał prześwituje widać cyce pod szlafrokiem!