-
Krawiec cz.I
Data: 05.07.2022, Kategorie: Geje Autor: Pika Chuks
— Dzień dobry! — Powiedział dziarsko wysoki facet w garniturze, stojący przed moimi drzwiami, szczerząc się przy tym od ucha do ucha.— Tak? — Zapytałem, starając się ze wszystkich sił przy tym nie ziewnąć. Byłem zaspany. Z popołudniowej drzemki bezpardonowo wyrwał mnie dzwonek do drzwi, a teraz stał przede mną ten obcy facet, wystrojony jak na jakieś wykwintne przyjęcie i uśmiechał się, jakby mnie znał.— Pan Michał Rogucki, tak? — Wyciągnął rękę na przywitanie. — Nazywam się Hubert Maślak. Byliśmy na dziś umówieni w sprawie garnituru na ślub.Cholera! Faktycznie Karolina, moja narzeczona, wspominała wczoraj coś o jakimś krawcu. Najwyraźniej zapomniała dodać, że to jeden z tych luksusowych, którzy sami przychodzą do klientów. Albo i o tym też zapomniałem.— Ach, tak, tak — wysapałem, zmieszany. — Proszę wejść.Mężczyzna powoli przestąpił przez próg, ale stanął w korytarzu i rzucił mi przenikliwe, badawcze spojrzenie. Jego twarz przybrała wyraz wielkiego skupienia, aż jego wzrok zatrzymał się na moim kroczu i na ustach faceta pojawił się cień uśmiechu.Dopiero wtedy zdałem sobie sprawę, że mam na sobie tylko bokserki.— Przepraszam! — Prawie krzyknąłem z zakłopotania. — Zaraz się ubiorę.— Nie ma potrzeby — teraz facet znów wyraźnie się uśmiechał. Położył swoją dłoń na moim nagim barku, a mnie przeszył mimowolny dreszcz. — I tak będę musiał pana zmierzyć.Weszliśmy do salonu, gdzie krawiec wyjął ze swojej teczki miarę, notes i krótki ołówek, który wetknął sobie za ucho. Podszedł do ...
... mnie i chwycił mnie mocno, popychając w stronę okna.— Dobrze — mruknął bardziej do samego siebie niż do mnie.Stojąc w samych gaciach, w obecności obcego mężczyzny czułem się bardzo nieswojo, a na samą myśl o tym, że za chwilę ten facet będzie mnie dotykał po moim ciele znów przebiegły ciarki.Hubert stanął przede mną i przez chwilę wpatrywał się w moje ciało. Nie mogłem pozbyć się wrażenia, że jego wzrok zatrzymuje się na moim kroczu, ale nie miałem czasu na rozmyślania o tym, bo mężczyzna rozwinął miarę, uklęknął przede mną i zaczął mierzyć moją nogę.Jego zimne palce co jakiś czas ocierały się o moje nagie nogi, a ja wzdrygałem się przy tym, ale jednocześnie jakaś cząstka mnie przepełniona była ekscytacją. Ręce faceta podążały coraz wyżej, aż w końcu dotarły do materiału bokserek.Mógłbym przysiądz, że palce Huberta specjalnie musnęły mojego penisa. Trwało to ułamek sekundy, ale byłem prawie pewien, że zrobił to specjalnie.Upewniłem się dopiero wtedy, kiedy okazało się, że pomiary mojego krocza zajmują wyjątkowo wiele czasu.Zniecierpliwiony i zdenerwowany tą sytuacją, powiedziałem w końcu:— Skończył pan?Krawiec uniósł głowę i spojrzał na mnie tępym wzrokiem, jakbym wyrwał go z jakiegoś transu.— Tak, tak — powiedział szybko, wstając. — Pomiary na spodnie już gotowe.Ucieszyłem się na tę wiadomość. W końcu ten facet zostawi mojego fiuta w spokoju!— Czy pańska narzeczona wspominała coś o kosztach?Starałem się sobie przypomnieć, ale nie mogłem znaleźć w pamięci żadnej informacji na ...