1. Gole zycie na stancji


    Data: 28.08.2022, Kategorie: Inne, Autor: Karl Cr

    ... fajfusa. Odczekując chwilę, kobiecy głos odpowiedział "Nie, wszystko dobrze. Hej :)" To była nasza współlokatorka. Prawie natychmiast zrobiło mi się gorąco i wytrysnąłem.Jeden z kolegów opowiedział mi, w jaki sposób pewnej imprezy stałem się nieświadomą "gwiazdą" porno. Sam tego nie pamiętam, a gdy się potem obudziłem, byłem nakryty i wszystko wydawało się być normalnie. Zszokowała mnie jego opowieść. Była to weekendowa impreza całej naszej paczki. Dużo ludzi. Lubianych i nielubianych kolegów, dziewczyn za którymi się oglądałem i takich, które leciały na mnie bez wzajemności. Wrednych i miłych. Wystrzałowych lasek. Chciałem przy nich dobrze wypaść. Niestety, w trakcie imprezy zażywaliśmy różne rzeczy i zupełnie mnie zamroczyło. Niektórych poniosło, niektórym zebrało się na głupie żarty, a ci, którzy mnie nie lubili chcieli się na mnie odegrać. Widząc, że podrywam laskę jednego z nich, postanowili mnie upokorzyć. Gdy tylko padłem, zaciągnęli mnie na łóżko w moim pokoju. Wraz z nimi przyszła grupka gapiów, w tym mój kolega, który opowiada mi tę historię. Reszta bawiła się w innym pomieszczeniu, nie wiedząc, co się w ogóle dzieje. Jeden z wkurzonych kolesi chciał mi dać nauczkę, coś wykrzykiwał. Wtedy jakaś dziewczyna rzuciła pomysł żeby zobaczyć, jakim jestem facetem. Dwie inne dziewczyny, bardzo wstawione zresztą, które zawsze za mną szalały (ale ja za nimi nie), były zachwycone ...
    ... takim pomysłem. Wśród gapiów były też dwie inne, eleganckie i wyniosłe koleżanki - plotkarki, dziewczyny facetów, którzy uczestniczyli w tym procederze. Razem było tam w sumie pięć dziewczyn i sześciu kolesi, czyli tak mniej więcej połowa zaproszonej na imprezę grupy. Najpierw ściągnęli ze mnie bluzę i koszulkę. Później dziewczyny skandowały, że chcą więcej, więc chłopaki wzięli się za dolną część mojej garderoby. Nie miałem żadnych szans. Za chwilkę ukazałem się im ze swoją calutką nagą prawdą. Leżałem przed nimi zupełnie goły, nie mając nic do ukrycia. Nie sam jak dotychczas, lecz w tłumie ludzi przed którymi pragnąłem zachować twarz i godność. Podobno czasami odzyskiwałem świadomość, a wtedy coś marudziłem, czerwieniłem się, a w moich oczach dało się widzieć przytłaczający wstyd oraz bezradność, co wzbudzało uśmiechy na twarzach pozostałych. Na dźwięk śmiechu dziewczyn, stanął mi. Mogłem płonąć z upokorzenia tak długo, jak tylko chciałem, rozważając swoją nagość w obliczu każdej z obecnych w pokoju osób. Potworny wstyd wobec kumpla z którym zawsze rywalizowałem o to, kto jest lepszy; wobec zabójczo pięknej acz plotkarskiej i podłej Kaśki, przy której zawsze się czerwieniłem z nieśmiałości; przy moim śmiertelnym wrogu i jego wyrafinowanej, wyniosłej dziewczynie. Zostałem spalony u dziewczyny, którą jeszcze kilkanaście minut wcześniej próbowałem poderwać. Dobrze, że tego nie pamiętam. 
«12»