1. Cichodajka


    Data: 29.08.2022, Kategorie: cichodajka, prostytutka, Autor: draco79

    Zobaczyłem ją, jak kręciła się na placu przed naszym domem towarowym. Podchodziła do różnych ludzi i coś do nich mówiła. Ubrana była w znoszone ciuchy: za dużą bluzkę i dżinsy, które jak zdążyłem zauważyć, w paru miejscach się pruły. Miała prymitywnie zrobiony makijaż - przesadnie umalowane oczy i usta, tak że wydawały się o wiele większe niż naprawdę. Na głowie sterczało jej kilka małych koczków, jak u jednej z tych nowomodnych piosenkarek.
    
    Kolejna mała wiejska cichodajka - pomyślałem. Pewnie zerwała się z ostatnich lekcji, żeby sobie dorobić i szuka teraz klienta. Będzie teraz brać naiwniaków na litość, opowiadając im różne głupoty i udając, że nie wie jak to się robi, chociaż chujów miała w sobie więcej niż ja włosów na głowie. Udaje biedną pokrzywdzona przez los, a w rzeczywistości jest małą prostytutką. Przeszedłem parę kroków i usłyszałem, jak prosi starsza kobietę o parę groszy na chleb. Mogę ci kupić chleb - usłyszałem.
    
    Zobaczyłem, że tylko pogardliwie się wykrzywiła i poszła dalej. Wiedziałem już, z kim mam do czynienia i jeżeli miałem jakiekolwiek skrupuły, to opuściły mnie one ostatecznie. Postanowiłem dać jej taką lekcję szacunku dla starszych, żeby długo jej nie zapomniała. Przystanąłem, patrząc na zegarek i czekałem, aż mnie zaczepi. Nie musiałem długo na to czekać, podeszła do mnie i powiedziała:
    
    - Czy mógłby mi pan dać parę groszy?
    
    - Masz - odpowiedziałem, dając jej jakiś drobiazg, ale tak trzymając portfel, żeby widziała jego ...
    ... zawartość.
    
    Zauważyłem, że bacznie się mi przygląda. Wyjąłem banknot i wsunąłem jej do ręki. Chwyciła łapczywie.
    
    - Mogę ci dać więcej - powiedziałem - ale jak coś dla mnie zrobisz.
    
    - Co takiego? - Tam na parkingu stoi czerwony Fiat, widzisz go?
    
    - Tak.
    
    - Pójdziesz tam i wsiądziesz do niego. Jest otwarty. Poczekasz na mnie, ja przyjdę tam za chwilę i przejedziemy się.
    
    - Nigdzie nie jadę!
    
    - Jak chcesz, ale wtedy ja zacznę wołać, że mi ukradłaś pieniądze i pójdziesz do paki. Chcesz tego, tak?
    
    Pokręciła głowa, że nie, ale widziałem po oczach, że jej wszystko jedno.
    
    - No to idź do auta i czekaj tam.
    
    Załatwiłem zakupy i wsiadłem do samochodu. Czekała na przednim siedzeniu. Odpaliłem silnik i powiedziałem:
    
    - Zaraz ruszymy, a ty będziesz zmieniała mi biegi. Robiłaś to kiedyś?
    
    - Nie.
    
    - To bardzo proste. Trzeba tylko mocno chwycić drążek i ruszać nim. Rozumiesz? No to zaczynamy.
    
    Wziąłem ją za rękę i położyłem dłoń na swoich spodniach. Suwak dyskretnie rozpiąłem już wcześniej tak, że jej palce od razu trafiły na slipy, pod którymi prężył się gorący, sztywny pal.
    
    Widziałem, że lekko się zmieszała, ale nie cofnęła ręki. Odchyliłem gumkę i zacisnąłem jej dłoń na twardym trzonie, tuż poniżej główki. Ująłem ją za kiść ręki i poruszyłem nią w górę i w dół.
    
    - Teraz już rozumiesz? - zapytałem. No to bierz się za niego, chcę czuć jak to robisz, ale nie za mocno.
    
    Ruszyliśmy, a panienka zaczęła pracować rączką. Nawet jej to wychodziło, chociaż więcej w tym było dobrej ...
«123»