1. Cichodajka


    Data: 29.08.2022, Kategorie: cichodajka, prostytutka, Autor: draco79

    ... stronę moich klejnotów. Widok jej dużych, uszminkowanych ust na mojej pałeczce tak mnie podniecił, że złapałem za te wylakierowane koczki na jej głowie i zacząłem ją miarowo dociskać do swego brzucha. Naszła mnie głupia myśl, że to ta pokręcona śpiewaczka robi mi łaskę i tak bardzo mnie to podnieciło, że moja niezbyt sztywna męskość przemieniła się w twardą i sztywną pałę.
    
    - Dosyć - powiedziałem - zdejmuj resztę szmatek, czas na poważniejsze rzeczy.
    
    Po chwili stanęła przede mną całkiem naga. Spojrzała na mnie pytająco. - Odwróć się i oprzyj ręce o maskę.
    
    - Chcesz mnie wziąć od tyłu? - zapytała.
    
    Objąłem ją za biodra i przytuliłem, wpierając swojego naprężonego członka między jej pośladki.
    
    Wiedziałem, że jej szparka jest rozwarta i gotowa, ale inaczej sobie obmyśliłem tę zabawę.
    
    - Nie, moja malutka - odpowiedziałem - najpierw chcę spróbować z drugiej strony, chce twojej ciasnej, gorącej pupki, twojego jędrnego tyłeczka.
    
    - Proszę cię, nie - zapiszczała - tylko nie to.
    
    - Nie bój się, postaram się żeby cię nie bolało - odparłem i nie czekając na odpowiedz wziąłem się do pracy.
    
    Rozsunąłem panience pośladki i naparłem na jej brązowa figę. Najpierw szło trochę twardo, ale po pierwszym oporze poszło gładko. Pupcia opinała mojego przyjaciela, jak dobrze dopasowany futerał. Jedną dłonią pieściłem jej biuścik, a ...
    ... drugą głaskałem po brzuszku, schodząc coraz niżej. Poruszałem się w niej dość długo, aż wreszcie nie mogłem powstrzymywać się już dłużej. Zostawiłem cały ładunek w jej pupie, wbijając w decydującym momencie wskazujący palec w jej pipuchnę. Po dreszczu, jaki ją przeszedł zrozumiałem, że z t e j strony była dziewicą.
    
    Wróciliśmy do samochodu. Byłem trochę zmęczony i wyłożyłem się na wznak na przednim siedzeniu. Przymknąłem lekko oczy, ale poczułem ciężar jej ciała na sobie i otwarłem je natychmiast.
    
    - Teraz ja zrobię ci to po swojemu - powiedziała.
    
    Zaczęła trzeć swoją wygoloną piczką o mojego kogucika, który natychmiast stanął. Jej kuciapa też zrobiła się mokra, czerwona i rozwarta, zachęcając do wejścia. Powoli podniosła się i zaczęła nadziewać się na wysztywnioną pałę. Odstawiała galopa w górę i w dół, a ja mocno ściskałem jej małe cycusie. Była moja, należała teraz do mnie, w tej chwili, gdy nabita na mnie jęczała z przyjemności. Było to tak przyjemne, że chciałem, aby trwało jak najdłużej.
    
    W końcu wylałem wszystko, co mi jeszcze zostało w gorące, wilgotne wnętrze mojej partnerki. Opadła na mnie i przytuliła się mocno. Po jakimś czasie ubraliśmy się i wróciliśmy do miasta. Zostawiłem Anię (tak miała na imię) tam, skąd ją zabrałem, tylko o parę groszy bogatszą. Nie spotkałem jej więcej, może przeniosła się gdzie indziej... 
«123»