1. Marvel 18+ "Rozwiązły penthouse"


    Data: 11.09.2022, Autor: elenawest

    Odchyliła głowę, przymykając oczy. Była cholernie zmęczona, a woda przyjemnie rozgrzewała jej strudzone mięśnie. Przeciągnęła się rozkosznie, mrucząc niczym kotka i potarła kark dłońmi, chcąc go jak najszybciej rozluźnić. Po chwili jednak zsunęła dłonie na swoje niewielkie piersi i ścisnęła lekko. Brakowało jej tej przyjemności, a szczerze mówiąc, zaspokajanie się samej nie przynosiło takiej ulgi, jak powinno. Potrzebowała kutasa. Grubego, którego właściciel zafundowałby jej przynajmniej jeden mokry orgazm. A najlepiej kilka. Po wszystkim oczywiście by się odpłaciła. Uwielbiała słony smak spermy. Jęknęła cicho, gdy dotknęła się pod wodą, bezbłędnie wyczuwając, jak bardzo jest napalona. Potarła nieco nabrzmiały guziczek, jednocześnie ściskając swoją pierś, po czym wsunęła palce w swoją gorącą szparkę i zaczęła nimi poruszać. Przez kilka minut zaspokajała się w ten sposób, kompletnie zapominając, że nie jest przecież sama w apartamencie, a jej jęki najpewniej docierają bez przeszkód do dwójki jej współlokatorów. Otwarła oczy, lecz łazienka wciąż zajmowana była tylko przez nią, więc usiadła wygodnie na brzegu wanny, rozkładając szeroko nogi i zaczęła powolną, acz mocną zabawę ze swoją łechtaczką. Pocierała ją i klepała, a jej cipka robiła się coraz bardziej mokra. Do wciąż ciepłej wody skapywały kolejne białe krople jej przyjemności. I wtedy to poczuła. Gorący język sunący po jej udzie. Pisnęła zaskoczona, przerywając zabawę i otwarła oczy.
    
    - James... - jęknęła, widząc ...
    ... Barnes'a między swoimi udami. Zawstydzona próbowała je złączyć, ale nie pozwolił jej na to, przytrzymując ją stanowczo za kostki.
    
    - I tak już wszystko widziałem — mruknął, szczerząc się do niej bezczelnie. - I chciałbym cię spróbować. Zresztą nie tylko ja. Nieźle nas nakręciłaś, mała — powiedział, oblizując wargi. - Twoje słodkie jęki słychać było w całym penthousie i uwierz mi, Loki nie należy do osób, którym każe się czekać.
    
    Zaczerwieniła się po same uszy, ale widząc jego roziskrzony wzrok, uśmiechnęła się nieznacznie. Czyż przed chwilą nie fantazjowała o dobrym ruchanku? A przecież tych dwóch ogierów na pewno miało się czym pochwalić. Więc może powinna skorzystać i ich nieco wykorzystać?...
    
    Ochoczo skinęła głową, a James uśmiechnął się jeszcze radośniej, po czym porwał ją, wciąż ociekającą soczkami i wodą, z wanny i niosąc bez żadnego wysiłku, udał się z nią do salonu, gdzie rozparty na szerokim narożniku, siedział nagi Loki, bez pośpiechu masujący swą imponującą pałę.
    
    Wanda jęknęła cicho na ten widok, przygryzając jednocześnie dolną wargę. Buck postawił ją delikatnie na ziemi, a rudowłosa wiedźma oparła natychmiast na kolana i zbliżyła się do Jotuna, wbijając rozpalone spojrzenie w jego długiego kutasa. Loki zaprzestał masażu.
    
    - Zajmij się nim — polecił jej chrapliwym głosem. Skinęła głową, ledwie rejestrując dźwięk rozpinanego zamka spodni James'a i ostrożnie polizała zaskakująco zimnego penisa czarnowłosego, po czym wciągnęła głęboko powietrze. Pachniał władzą ...
«123»