-
Pati i Ja (swing 1)
Data: 13.09.2022, Kategorie: Swingersi, Autor: Takijeden Pisarz
... Zaproponowałem jej żebyśmy odwiedzili taki klub. Z początku odmówiła, ale po krótkich negocjacjach i zapewnieniu, że pójdziemy tylko na drinka bez żadnej presji, zgodziła się. Pati wiedziała, że może nas ponieść i chyba się tego obawiała. Postanowiliśmy pojechać do domu odpocząć i zaplanować wieczór. W domu zadzwoniłem do restauracji zamówić stolik, później mieliśmy wpaść na drinka do klubu. Czuliśmy ekscytację, której nie dało się ukryć, choć u Patrycji widziałem jakieś obawy... czyżby bała się że ja poniesie? Leżeliśmy przed telewizorem oglądając serial. Ja leżałem oparty plecami o oparcie kanapy, Pati opierała się o mnie leżąc między moimi nogami. Zsunąłem lekko ramiączka sukienki odsłaniając piersi, które delikatnie złapałem w dłonie. Zacząłem je ugniatać. Moja Kochana bardzo to lubi i mocno ją to relaksuje, więc masowałem je z przyjemnością. Sutki stwardniały po chwili więc również nimi zacząłem się bawić. Relaksowaliśmy się przy tym oboje.-Nie boisz się tam iść? - zapytała nagle. To potwierdziło jakieś jej zaniepokojenie dzisiejszym wieczorem.-Czego ...
... mam się bać? - odparłem-Nie wiesz...to specyficzne miejsce, ze specyficznymi ludźmi i klimatem, nie będziesz zazdrosny? - zapytała z obawą. Wytłumaczyłem Pati, że nie mam o co być zazdrosny, bo jestem pewny, że mnie kocha i wiem że to ja jestem jej mężczyzną. To co się stanie lub nie stanie w klubie to tylko zabawa która skończy się z momentem wyjścia z klubu. Patrycja wyraźnie się uspokoiła, a ja poczułem jeszcze większe emocje bo wiedziałem że mimo wszystko będzie niegrzeczna. Wieczorem przygotowaliśmy się do wyjścia. Ubrałem klasycznie koszule i spodnie, Pati zaś włożyła obcisłą czarną sukienkę i czarne pończochy. Włożyła też szpilki, w których była nieco wyższa ode mnie, ale nie przeszkadzało mi to. Wyglądała pięknie. Postanowiłem tym razem nie zdejmować jej majtek...może sama je dziś zdejmie? Zjedliśmy kolację w świetnej atmosferze i nie szczędziłyśmy sobie przy niej alkoholu. Czuliśmy się jak na początku związku, kiedy to królowała swoboda i namiętność. Dość mocno zawiani, ruszyliśmy do klubu. Przybiliśmy sobie piątkę przed wejściem i otworzyliśmy drzwi.