-
Na jawie
Data: 16.09.2022, Kategorie: delikatnie, Autor: MajKeni
... Lizał, przygryzał agresywnie, aby za chwilę znów czule składać na nich pocałunki. Wiele uwagi poświęcił jej różowym sutkom, co wprawiało Magdę w stan błogości i ekstazy jednocześnie. Zajął się jej płaskim brzuchem, z miłością wycałował każdą jego część. Po chwili zszedł jeszcze niżej. Językiem zaczął pieścić jej najintymniejszą część ciała. Szybszy oddech dziewczyny zmienił się w ciche pojękiwanie, które z kolei przekształciło się w głośne jęki rozkoszy. Zaciskała dłonie na satynowej pościeli. Przestała nad sobą panować. Objęła jego głowę nogami, dociskając ją ręką do swej muszelki. Brunet penetrował ją językiem, doprowadzając ją do orgazmu, który nagle nadszedł. Uderzył w nią z niewiarygodną siłą. Mocne zwieńczenie starań kochanka mogli usłyszeć chyba wszyscy sąsiedzi. Wylizywał soki płynące z wybranki do ostatniej kropli. Kobieta była jeszcze w innym świecie, gdy poczuła, że partner wbił się w nią z impetem. Zaczął się poruszać szybko, zwalniając co jakiś czas. Magda nie mogła już wytrzymać tych przyjemnych tortur. Krzyczała, wbijając paznokcie w jego plecy. Spełnienie obojga przyszło w tym samym ...
... momencie. Czuła, jak zalewa ją jego gorąca sperma. Soki ich miłości spływały po jej udach, zostawiając plamę na pościeli. Leżeli obok siebie w ciszy, próbując dojść do siebie. Kacper spojrzał na Magdę z uśmiechem, wsunął rękę pod jej głowę i złożył gorący pocałunek na jej ustach. Dziewczyna położyła głowę na jego ramieniu, przylegając do niego całym swoim ciałem. Odpływali w sen. Chłopak spojrzał jej głęboko w oczy i pogłaskał po policzku. - Musisz sobie znaleźć kogoś lepszego niż ja. - Przestań tak mówić. Uderzyła go lekko w nagi tors. - Ty jesteś najlepszy. Przytuliła się do niego mocno i od razu zasnęła. Obudziła się nad ranem, rozglądając się po pustej sypialni. Usiadła na łóżku i wyjęła z leżącej obok torebki lusterko. Spojrzała w nie. Zobaczyła odbicie zapłakanej kobiety z rozmazanym makijażem. Obok niej na łóżku leżała pusta butelka po winie. Jej "mała czarna", którą miała na sobie była poplamiona. Sądząc po zapachu wódką. Spojrzała na komodę stojącą naprzeciwko łóżka. Wstała i podeszła do niej. - Cześć Kacper. Powiedziała składając delikatny pocałunek na urnie z jego prochami.