1. Spis cudzołożnic (II)


    Data: 18.09.2022, Kategorie: nieznajomy, młody, samochód, Autor: limitLesS

    Atrakcyjna mężatka po 30-ce, zaniedbana lub też z niewiadomych przyczyn zdradzana przez męża, niegdyś pewna siebie i rezolutna z powodu takiego a nie innego zachowania partnera traci te cechy, zapewne przechodzi nawet stan pogodzenia się z losem matki jego dzieci. Jednak - prędzej czy później - w pewnym momencie nachodzi ją myśl by tę pewność siebie odzyskać. Chce być znowu zauważona, chce czuć się atrakcyjna pożądana - ale już nie przez męża.
    
    Taką kobietą była Karolina, z którą spotykałem się jeszcze wiele razy to u mnie, to u niej, to znowu w hotelu. Na dłuższą metę taka znajomość nie ma jednak szans, zakazany owoc smakował naprawdę wyśmienicie, ale ja jako młody chłopak chciałem spróbować tych owoców jak najwięcej, ona natomiast wyprowadziła się na drugi koniec Polski, kontakt się urwał. Nie traciłem czasu, znowu brylowałem na czacie, znowu w poszukiwaniu zamężnych kobiet szukających wrażeń. Z różnym skutkiem próbowałem znaleźć godną następczynię Karoli, w końcu się udało. Miała na imię Izabella. Zobowiązujące imię pomyślałem. Tym razem jednak nie poszło tak gładko jak za pierwszym podejściem. Przeprowadziliśmy kilkaset rozmów na czacie, kilkadziesiąt przez telefon, włączając w to niczym nieskrępowany seks przez słuchawkę. Z Karoliną było za każdym razem lepiej ale Iza potrafiła nakręcić - na odległość - i mnie i siebie do tego stopnia, że orgazm przychodził niespodziewanie szybko.
    
    W końcu przyszedł dzień spotkania, umówiliśmy się przy starej fabryce niedaleko jej ...
    ... mieściny. Byłem przed czasem, czekałem może 5 minut, ale warto było, kiedy wysiadła z auta oniemiałem i zamurowało mnie. Była średniego wzrostu - na moje oko 165cm - brunetką o hipnotyzujących czarnych oczach, nie szczupła, ale też nie otyła, wszystko miała na swoim miejscu. Na nogach szpileczki, dalej brązowa spódniczka, dopasowana idealnie do jej krągłego ciała uwydatniała świetnie sporych rozmiarów tyłeczek. Kierując wzrok ku górze zobaczyłem ciemno granatową jedwabną bluzeczkę z ogromnym wycięciem w dekolcie, dzięki czemu jej piersi niemal wypływały z miękkiego koronkowego czerwonego biustonosza, którego rąbek wystawał spod bluzki. Zrobiła na mnie piorunujące wrażenie.
    
    W końcu wyszedłem do niej, przywitałem się a ona ni stąd ni zowąd rzuciła:
    
    - Coś taki czerwony?
    
    Rzeczywiście zapewne byłem czerwony na twarzy, a gorąco było mi po prostu na całym ciele
    
    - To z wrażenia, jesteś niesamowicie seksowna
    
    - Co nie spodziewałeś się, że tak może wyglądać kobieta w moim wieku?
    
    - Nie, nie skąd to nie to, ale... naprawdę brak mi słów - uśmiechnąłem się lekko i przebiegłem wzrokiem od stóp po czubek głowy.
    
    - Nie traćmy czasu - powiedziała - mam niewiele ponad godzinę, mężowi powiedziałam, że jadę z koleżanką do lekarza, a przecież nie będziemy tak stać i się na siebie gapić, prawda? Spotkaliśmy się w innym celu...
    
    - No tak, masz racje - odpowiedziałem tylko i nie zdążyłem nic dodać, kiedy powiedziała żebym pojechał za nią. Po kilu minutach byliśmy w jakimś lesie ...
«1234»