-
Spis cudzołożnic (II)
Data: 18.09.2022, Kategorie: nieznajomy, młody, samochód, Autor: limitLesS
... smarkaczu, przeleć mnie najlepiej jak potrafisz. Nie miałem zbyt dużo miejsca więc moje ruchy stały się z czasem coraz bardziej gwałtowne wysuwałem się z niej prawie cały żeby ułamek sekundy później zniknąć w przyjemnej otchłani między jej udami, nagle poczułem, że jestem niespodziewanie blisko finału. - Iza, ja już nie dam rady zaraz skończę... - Tylko nie we mnie, wypad... Odepchnęła mnie jedną z nóg i w tym momencie trysnąłem trzy czy cztery razy prosto na jej spódnice. Ulżyło mi, czułem się jak w raju, ale moja kochanka nie była zachwycona. Nie dość, że ona nie doszła, to miała zaplamioną spódniczkę. - Miałam być u lekarza z koleżanką, co ja teraz mu powiem? - Przepraszam - na tyle było mnie w tym momencie stać, zresztą znajdowałem się w takim stanie, że było mi wszystko jedno co ona powie po powrocie do domu. - Nie ujdzie Ci to na sucho - powiedziała złapała mnie za włosy i ściągnęła moją głowę w dół między swoje nogi - wyliżesz ją teraz i doprowadzisz mnie do orgazmu, rozumiesz. Nie musiała mnie wcale do tego zachęcać, marzyłem o tym od kiedy posmakowałem jej cipki. Zacząłem od wewnętrznej strony ud całowałem je ustami muskałem językiem tworząc ze śliny najbardziej wymyślne wzory. Za każdym razem zbliżałem się do jej skarbu, ale omijałem go celowo, żeby ją pobudzić przesuwałem raz po raz końcem języka po jej wargach, reagowała zgodnie z moimi oczekiwaniami, droczyłem się z nią, więc w ten sposób parę chwil wreszcie palcami prawej dłoni ...
... rozszerzyłem lekko wejście szparki odsłaniając wyraźnie widoczną łechtaczkę, puściła soczki, trąciłem lekko jej guziczek koniuszkiem języka raz, drugi i kolejny. Wsunąłem w nią palec, nie była ciasna, ale nie przeszkadzało mi to wsunąłem drugi i trzeci. Będąc w środku obróciłem dłoń tak by kciukiem móc pieścić jej łechtaczkę, począłem ruszać ręką w przód i w tym, coraz szybciej dołożyłem czwarty palec (!) i posuwałem ją już całą dłonią, tego chyba potrzebowała, takie właśnie kalibru, moje ruchy pobudziły ją bardzo. Zaczęła ruszać się razem z moją ręką, kciukiem - tak jak sobie to wymyśliłem - zataczałem to większe, to mniejsze koła wokół łechtaczki, która ku mojemu zdziwieniu stała się jeszcze większa, a Iza trzymała mnie za włosy, dociskała do swojego łona i jęczał coraz to głośniej, zachęcony do kciuka dołączył język. Teraz już pieściłem ją wszystkimi możliwymi sposobami mając całą dłoń wewnątrz niej, kciuk tuż pod i język tuż nad łechtaczką, wyglądałem jak lew pożerający swoją ofiarę, z tą różnicą, że nie robiłem jej krzywdy, a sprawiałem widoczną gołym okiem przyjemność, a zamiast krwi cały byłem w sokach namiętności (nie) mojej żony. To przyspieszałem, to zwalniałem moja dłoń zanurzała się raz płycej, raz głębiej, sukcesywnie dążąc do celu jakim było zaspokojenie wygłodniałej kochanki, byłem coraz bliższy tego celu, nie musiałem jednak zgadywać, Iza powoli wyginała się w pałąk jęczała i sapała coraz głośniej, przygryzała usta, między jednym płytkim oddechem a drugim usłyszałem ...