1. Małżonka


    Data: 25.09.2022, Autor: Isztar

    ... jednocześnie czuła ukłucia strachu w trzewiach myśląc o tym, że będzie musiała pójść z nim do łoża. Sądny dzień w końcu nadszedł. Władca powrócił na swe ziemie wiodąc wesołe zastępy. Armia wyglądała niemalże tak samo liczebnie, co oznaczało zwycięstwo. Jedyną różnicą były wozy wypełnione kosztownościami oraz liczni jeńcy prowadzeni przez żołnierzy jej męża.
    
    Lord Vestar był w doskonałym nastroju. Wyprawił ucztę, podczas której jego małżonka siedziała pięknie ubrana obok niego. Miała nadzieję, że nikt nie zobaczy smutku w jej oczach. Lekko pijany mężczyzna szepnął Thorlaug, że ma dla niej niespodziankę i poprosił, by poszła z nim. Brzuch kobiety ścisnął się ze strachu ponieważ wiedziała jak to się skończy. Musiała spełnić swój małżeński obowiązek. Ruszyła posłusznie za mężem jednakże ku jej zdziwieniu mężczyzna zaprowadził ją schodami w dół do piwnicy. Zwykle trzymali tam wino jednakże tym razem w pomieszczeniu nie było ani kropli alkoholu. Na środku winiarni stały dwa krzesła. Na jednym z nich siedział związany Skjold. Drugie było puste. Kobieta rzuciła się ku kochankowi by mu pomóc, ale nadaremno. Lord Vestar podstawił jej nogę, a kobieta przewróciła się boleśnie. Mąż chwycił niewierną małżonkę za włosy i pchnął ją na puste krzesło. Klasnął dwukrotnie w dłonie, a do pokoju weszło kilku jego żołnierzy. Nakazał przywiązać Thorlaug do krzesła. Jeden z jego ludzi podał mu stołek, na którym usiadł przed dwójką kochanków.
    
    - Nie będę Cię żono pytał powody. Nie interesuje ...
    ... mnie to. Wiedz tylko, że gardzę Tobą. Puściłaś się z psiarczykiem. Już nie jesteś moją żoną. – rycerz splunął jej w twarz. Kobieta ze łzami w oczach rozglądała się po żołnierzach. Szukała w ich oczach szansy, współczucia, czegokolwiek. Wzrok mężczyzn był twardy i niewzruszony.
    
    -Zaś co do Ciebie. – lord Vestar zwrócił się do mężczyzny– Dam Ci wybór. Będziesz cierpiał. Bardzo cierpiał. Jednakże jeśli tylko poprosisz, bym zrobił Twojej kochance to co miałem zrobić Tobie to nie zaznasz bólu.
    
    Rycerz klasnął w dłonie. Jego ludzie wrzucili do metalowego wiadra szczura i zaczęli przykładać je do twarzy Skjolda Mężczyzna krzyczał w panice. Lord Vestar śmiał się w niebogłosy.
    
    -Słuchaj psiarczyku. Teraz przyłożę pochodnie do wiadra. Metal się nagrzeje i poparzy szczura, który będzie szukał drogi ucieczki. Zacznie gryźć Twoją twarz i…
    
    -Zabierz to ode mnie! Zrób to jej! – krzyk uwięzionego rozbił serce kobiety na tysiące kawałeczków. Samotna łza spłynęła po jej policzku.
    
    - Tak szybko? – rycerz był wyraźnie rozczarowany. – Widzisz kobieto komu oddałaś serce? Nie wstyd Ci psiarczyku wystawiać ukochaną na ból?
    
    -Nie kochałem jej – wyjęczał płacząc i szlochając. Był żałosny nie tylko w oczach niedawnej kochanki. – Piękna kobieta zaprosiła mnie do łoża i obsypywała prezentami. Jestem tylko człowiekiem.
    
    -Rozumiem. – rzekł zimno Vestar. – Nałóżcie to lady Thorlaug.
    
    Krzyk udręczonej kobiety odbijał się echem w piwnicy ale spotkał się jedynie z bezlitosną ciszą żołnierzy i jej ...