1. Pierwszy raz z Kaśką


    Data: 11.10.2022, Kategorie: Lesbijki Masturbacja Pierwszy raz Autor: MaryAnn94

    ... jego ślady. Po chwili takiego miziania ni stąd ni zowąd zaczęłyśmy się całować. Robiłyśmy już to kiedyś, dawno temu, żeby zobaczyć jak to jest, teraz jednak czułam autentyczne pożądanie. Nasze usta łączyły się a języczki splatały w erotycznych harcach.
    
    Poczułam jak fala podniecenia przepływa przez moje ciało i nagle dopadł mnie przebłysk rozsądku, że wszystko fajnie, ale ta fala zaraz znajdzie ujście wprost na świeżo kupione majtki. Nie namyślając się długo ściągnęłam z siebie ostatni skrawek bielizny. Kaśka odsunęła się ode mnie, spojrzała w kierunku mojej cipki i natychmiast poszła w moje ślady. Znów się całowałyśmy, ale nasze dłonie poza piersiami jeździły też niżej. Czułam pod palcami jej cieniutki paseczek włosków nad cipką, moja była wydepilowana na zero.
    
    Chwilę później poczułam ogromną chęć zapoznania się bliżej z jej cipką. Zapytałam więc prosto z mostu:
    
    - Mogę wylizać ci cipkę?
    
    - No coś ty... odpowiedziała Kaśka, ale zaraz dodała - poważnie, chcesz?
    
    - No pewnie! Wypaliłam i wiedziałam już, że będzie fajnie.
    
    Kaśka chyba nie była w pełni gotowa, musiałam nią nieco pokierować. Położyła się na łóżku a ja pocałowałam ją namiętnie, paluszkiem macając cipkę. Następnie lizałam jej sterczące sutki aż w końcu rozchyliłam jej nogi i zanurkowałam między nie.
    
    Jej cipka była gorąca i mokra, smakowała jednocześnie słonawo i słodko, niezwykle mnie to podnieciło. Zaczęłam lizać jej wargi sromowe, zlizywać soczki i podążając języczkiem w górę dotarłam do jej ...
    ... nabrzmiałej łechtaczki. Gdy tylko mój język dotknął jej groszka Kaśka jęknęła i zaczęła drżeć. Tego było mi trzeba, pieściłam jej łechtaczkę bez opamiętania. Dłońmi ściskałam jej pośladki a Kaśka wijąc się i pojękując ocierała się bosymi stopami o moje plecy i wypięte pośladki. Po naprawdę niedługiej chwili takiej zabawy Kaśka zaczęła się wyginać i pojękiwać coraz głośniej. Najpierw mówiła a potem już wykrzykiwała ledwo łapiąc oddech:
    
    -Taaak, Taaaaak, Jeszczee!- aż w końcu doszła. Wiła się w orgazmie i jęczała a ja marzyłam o tym, żeby szczytować razem z nią.
    
    Po chwili odpoczynku Kaśka wyraźnie zmieszana zaczęła się ubierać. Liczyłam na rewanż i byłam strasznie podniecona więc zapytałam:
    
    - Co ci się stało?
    
    - Lepiej chyba będzie jeśli zapomnimy o tym co się stało. Tak nie powinno być. Nie bądź zła, było mi wspaniale, dużo fajniej niż podczas masturbacji, ale tak nie powinno być i już. Chcę zostać sama.
    
    Trudno, najwyraźniej rozkosz zadziałała na Kaśkę trzeźwiąco i na wierzch wyszła jej zwykła, poukładana i nieco nudna natura.
    
    Milcząc ubrałam się i przygotowałam do wyjścia. Pożegnałam się z Kaśką, spuściła głowę, najwyraźniej wstydziła się naszej przygody.
    
    - No coś ty Kaśka, głowa do góry - powiedziałam i z uśmiechem na twarzy dałam jej całusa w policzek, jak zawsze, jak gdyby nic się nie stało.
    
    -Aniu. - Powiedziała - Chcę żeby było jak dawniej, żebyśmy o tym nie mówiły i nie myślały.
    
    I spuściła wzrok.
    
    - No dobrze Kasiu - Odparłam - sama nie chcę, by to ...