1. Rzymianin (III)


    Data: 18.10.2022, Kategorie: historia, legenda, Autor: domicjan

    ... rekompensatę dał Setowi możliwość podróżowania po niebie jego barką jako bóg burzy. "Twoje gromy i błyskawice będą na wieki przerażać ludzi". - powiedziała kapłanka. Końcówka opowiadania szła jej coraz gorzej. Jej ciało oraz głos drżały. Lucius wyprawiał swym językiem cuda pieszcząc jej perełkę oraz wnętrze pochwy. Nie mogła się powstrzymać przed wzdychaniem. Mocniej pochwyciła wezgłowie i całkowicie usiadła na twarzy mężczyzny. Jej włoski łonowe łaskotały Rzymianina w nos. Starał się nie rozpraszać. Przypuścił szturm na jej łechtaczkę. Ssał ją i lizał. Kapłanka jęczała coraz mocniej. Ciało jej coraz bardziej rozluźnione chodził to w jedną to w drugą stronę. W końcu powietrze przeszły jej donośny krzyk i opadła na mężczyznę. Spazmy przechodziły jej ciało. Serce biło coraz silniej. Nie miała sił by się podnieść. Filotea musiała chwilę poleżeć na mężczyźnie. Kiedy wstała, oznajmiła swemu kochankowi: - Nie wiem jak ty, ale ja chcę więcej. Usiadła okrakiem na jego brzuchu tak by mógł oglądać jej pośladki. Jej krągły tyłeczek wydawał mu się strasznie apetyczny. Zastanawiał się kiedy kobieta da mu się zatopić w jej wnętrzu. Filotea energicznie poruszała jego kutasem by wrócił do rozmiarów, które umożliwią mu penetrację jej słodkiej dziurki. W końcu podniosła się lekko i szybko opuściła na jego sterczący pal. - Aaaach! k***a mać! - wrzasnęła na cały głos. Nie spodziewała się takiego bólu. Mimo to nie poddawał się. Chciała by ją zerżnął porządnie. Jej cipka potrzebowała tych ...
    ... rozkoszy. Jej ciało podnosiło się i opadało w równym tempie, a wraz z nim piersi. Sutki kobiety sterczały, co było oznaką przyjemności jakich właśnie doznawała. Lucius nie mógł tego widzieć. Był za to zapatrzony w jej pośladki. Chciał je całować, pieścić, lecz nie mógł. Nadal był unieruchomiony i mnie wiedział, czy nie jest to przypadkiem jego ostatnia rozkosz na ziemskim padole. Nawet jeśli, to miał zamiar to spożytkować. Jego penis znikał miedzy pośladkami. Przynajmniej tak to wyglądało z jego perspektywy. Filotea cwałowała, ujeżdżała go niczym dzikie zwierzę. Jej dłonie zaciskały się na swoich piersiach. Oddawała się rozkoszy całkowicie.
    
    Orgazm już nadchodził. Czuła, ze wybuchnie jak wulkan. Oboje jęczeli i wzdychali. Jego uda oraz penis były całe mokre od jej soczków. Oboje nagle zamarli. Ścianki pochwy zacisnęły się na trzonie jego gladiusa. Nie wytrzymał. Doszło do erupcji. Jego nasienie wypełniło jej grotę rozkoszy. Tym razem kapłance udało się zejść z Rzymianina od razu. Z jej pochwy wyciekało nasienie. Biała stróżka wędrowała po jej udzie w dół kapiąc na posadzkę.
    
    ***
    
    Lucius Ovidius Varro obudził się w swoim łożu. Było ciemno. Przez okno dostrzegł księżyc w pełni. Jego srebrzysta tarcz była jak światło w tunelu. - Terencjus do mnie! - zawołał Rzymianin.
    
    - Tak Panie? - zapytała głowa stercząca przez szparę w drzwiach.
    
    - Zbudź Marcję. Ma tutaj natychmiast przyjść i ma przynieść ze sobą bat.
    
    - Tak Panie. Czy coś jeszcze?
    
    - Jak znalazłem się w domu?
    
    - ...
«1...3456»