-
Czerwone róże (I)
Data: 06.11.2022, Kategorie: nieznajomy, dziewica, urodziny, namiętność, pożądanie, Autor: Passionate
... tylko dziury na głowę i ręce, czy też mnie zabije, że pozwoliłam ci kupić sobie taką kieckę – zachichotała Ella - Dobra, dobra, czekaj tylko, aż Daniel zobaczy, co ty sobie kupiłaś! Jego reakcja będzie podobna! Daję sobie za to rękę uciąć, a nawet dwie – odgryzła się rozbawiona Mary Ann. Po chwili obie zaśmiewały się do łez wyobrażając sobie reakcje swoich namolnych opiekunów. Kiedy wybiła szesnasta wyszły z kawiarni i od razu spostrzegły samochód Taylora, a w środku obu mężczyzn. Elle bardzo liczyła, że Daniela nie będzie, gdyż chciała spędzić przynajmniej kilka godzin wśród najbliższych i nie musieć denerwować się z powodu tego głupka. Odpowiadając zdawkowo na pytania Taylora, czy dobrze spędziły czas wsiadły do auta i ruszyli w stronę domu rodzinnego Parkerów. Mężczyźni zajęli się rozmową na męskie tematy, więc dziewczyny uznały, że mogą po cichu powspominać wydarzenia z dzisiejszego dnia - A pamiętasz ich ciała? Szkoda, że zajęci. Może uda nam się ich sprowadzić na dobrą drogę? - mrugnęła porozumiewawczo Marry Ann do Elle i obie zaśmiały się do łez. - Ciekawe kiedy będą mieli czas na to spotkanie, już nie mogę się doczekać. - rozmarzyła się. - Sądzę, że na dniach się do nas odezwą, chyba nas polubili. Przynajmniej ja ich bardzo – odpowiedziała solenizantka. Obie nie zwróciły uwagi, że chłopcy zamilkli i przysłuchują się ich rozmowie. - Na prawdę, gdyby któryś z nich zaproponował mi swoje usługi erotyczne, zgodziłabym się bez wahania, wtedy bym miała całe ...
... to przyrzeczenie z głowy – ponownie zachichotała przypominając sobie ich wczorajsze przysięgi. W tym momencie samochód gwałtownie zahamował przez co obie poleciały do przodu. Dobrze, że miały zapięte pasy, bo na pewno skończyłoby się to co najmniej siniakami na czołach. - Ej! Taylor! Co jest?! - krzyknęła zaskoczona Ella. - Jakie kurwa usługi erotyczne?! - krzyknął wściekły Taylor – Co wyście, do cholery robiły? Gdzie byłyście? Wiedziałem, żeby nie zgadzać się na ten twój pomysł shoppingu! Powinienem się domyśleć, że znowu coś wymyślisz! - zwrócił się do Mary Ann jeszcze bardziej podnosząc głos. - Nie możesz chociaż raz zachować się odpowiedzialnie i nie narażać mojej siostry na niebezpieczeństwo? - krzyczał dalej Taylor ignorując, że Mary Ann jest coraz bardziej blada i jej oczy wypełniają się łzami. Ella patrzyła przerażona na brata nie mogąc uwierzyć w jego brutalne słowa. Zerknęła na Daniela, ale widząc, że wyraz jego twarzy nie wiele różni się od miny Taylora, zrezygnowała z jakiejkolwiek prośby o pomoc. - Taylor... - zaczęła roztrzęsionym głosem Mary Ann – My... tylko... - Zamknij się! Nie chcę tego słuchać. Jeśli masz ochotę chodzić na męskie dziwki to bez mojej siostry! Ona jest z dobrego domu, nie to co ty! Marry Ann wybuchnęła płaczem i wysiadła z samochodu, szybko oddalając się od niego. Ella rzuciła bratu nienawistne spojrzenie i wyleciała za przyjaciółką. Nie zwracała uwagi na nawoływania Taylora, tylko dogoniła przyjaciółkę i przytuliła z całej ...