-
Misja koniec szkoły cz.6 Wycieczka szkolna
Data: 22.11.2022, Autor: Nadia13
... bielizny. Gdy wybiła 21, przemknęłyśmy po cichu przez korytarz do pokoju chłopaków. Po drodze minęłyśmy pokój pana od geografii, z którego wyraźnie było słychać, że dobrze bawi się z polonistką. Popatrzyłyśmy na siebie z rozbawieniem i zapukałyśmy do drzwi naszych kolegów. Otworzył nam Maksym z butelką whisky w ręce. Gdy weszłyśmy do środka, pierwsze co rzuciło mi się w oczy to Kuba skręcający blanty. Już wtedy wiedziałam, że będzie ciekawie. Każda z nas dostała po kubeczku z drinkiem i usiedliśmy wszyscy na podłodze w kręgu. Skręt szybko poszedł w obieg i śmialiśmy się zaciągając i krztusząc oraz uciszając się nawzajem raz po raz. Alkohol i marihuana powoli uderzały nam do głowy, atmosfera robiła się coraz luźniejsza, a my bardziej i bardziej otwarci i bezwstydni. Bartek wstał na chwiejnych nogach, wygrzebał leżącą gdzieś pustą butelkę i powiedział: - A co wy misiaczki powiecie na grę w butelkę?- po jego głosie było wyraźnie słychać, że wypił naprawdę sporo. Odezwały się protesty, że to gra dla dzieci, ale Bartek szybko wyjaśnił o jaką grę mu chodzi i jak szybko dzięki niej pozbędziemy się swoich ubrań. Na szybkości ustaliliśmy hasło bezpieczeństwa, na wypadek, gdyby ktoś uznał, że zabawa poszła za daleko, chociaż prawdopodobieństwo takiego zdarzenia spadało z każdym kolejnym łykiem alkoholu. Zasada była prosta. Pierwsza osoba, w tym przypadku był to Bartek, jako autor pomysłu, kręciła butelką i osoba, na którą wypadło musiała wykonać zadanie, a potem to ona ...
... kręciła i tak w kółko. Przyjrzałam się bacznie towarzystwu i scenariusz tego co się wydarzy wydawał mi się zupełnie oczywisty. Laura od alkoholu miała wielkie rumieńce na twarzy, bliźniaki niemalże śliniły się na jej widok. Widziałam jak każde z nas głodne było dobrej zabawy i przyjemności. Butelka poszła w rok i rozpoczęliśmy zabawę. Bartek zakręcił butelką i jej główka wskazała na Kaję. Wiedziałam, że pierwsze rundy będą najtrudniejsze, a potem jakoś to pójdzie. Pierwszym zadaniem dla mojej koleżanki było pozbycie się bielizny. Wybuchłam śmiechem, na widok min chłopaków, gdy Kaja wytłumaczyła im, że żadna z nas nie ma na sobie bielizny. W konsekwencji musiała zrzucić z siebie coś innego, więc została w samych skarpetkach. Kilka rund później to samo spotkało mnie oraz pozostałych towarzyszów zabawy. - Teraz wreszcie zaczyna się zabawa- powiedział Kuba z iskierkami w oczach, zacierając ręce. Jego wzwód osiągał coraz to większe rozmiary. Nie inaczej było z resztą chłopaków. Nastała kolej Maksyma, który jako ostatni pozbył się swojej garderoby. Zakręcił butelką tak, że zatrzymała się na mnie. Spojrzałam na niego i zobaczyłam w jego oczach istne chochliki. - Dawid, weź Nadię przez kolano i daj jej 10 klapsów, a potem zobacz czy stałą się mokra. Oblałam się rumieńcem, który dosłownie palił mnie w policzki, ale bez wahania wstałam i położyłam się na kolanach Dawida, tak, że każdy uczestnik zabawy dobrze widział co się będzie działo. Dawid położył rękę na moim pośladku, ...