-
Dziennik pokładowy (I)
Data: 15.12.2022, Kategorie: cyberromans, intymność, podniecenie, dziewczyna, wyobraźnia, Autor: Weronika & Mariusz
Witaj „Little Variable Woman”! Ponieważ w swojej wizytówce, w rubryce „O sobie” pięknie i intrygująco napisałaś, więc odzywam się do Ciebie, mimo iż nie liczę na reakcję. Raczej wątpię, abyś chciałabyś pisać „do spółki” opowiadanie, o czym wspominam w mojej wizytówce, no ale może masz ochotę pisać dla własnej przyjemności. Być może miałabyś ochotę pisać bardzo szczerze na tematy intymne, na temat seksu. Jesteś młodą kobietą, więc tylko dla porządku dodam, że jestem mężczyzną realnym i nie wykluczam możliwość realnego spotkania. Jeśli przez jakiś przypadek chciałabyś zapoznać się ze sposobem mojego myślenia, to polecam moje, opublikowane opowiadania. Problem jest jedynie taki, że ja rzadko kiedy mam możliwość dłuższego pisania synchronicznego, jakkolwiek może się to zdarzyć. Poszczególne, pikantne wypowiedzi można jednak formułować z przerwami tak jak posunięcia w grze w szachy. Odezwij się... a nuż uda się nam pisać w sposób podniecający. Pozdrawiam serdecznie. Mariusz – (W) Łał! Miło mi, że do mnie napisałeś! – (M) Zdziwiłem się, że jednak mi odpowiedziałaś. Według moich poprzednich wpisów wywnioskowałem, że każda nowa tu kobieta jest zasypana owymi „wiadomościami” i nawet jeśli początkowo się odzywa, to potem jest sparaliżowana. No nic! Powtarzam moją propozycję. Jeśli chciałabyś napisać wspólnie opowiadania, to jestem chętny. Jak dalece natomiast masz ochotę na to coś „łatwiejszego”, czyli też erotyczne treści, ale w postaci takich bardziej ...
... prywatnych wpisów, to tego nie wiem. W zasadzie jest to mała różnica, bo taką wymianę „wiadomości” można zebrać i powstanie wtedy ekscytujące „opowiadanie". Ponownie muszę podkreślić jednak, że jako że nie mieszkam sam, na ogół trudno jest mi pisać synchronicznie, no ale może Ty też, przez przypadek jesteś zwolenniczką pisania krótkich wiadomości wtedy, kiedy się da? Jedyna trudność, jaką widzę, ze swojej strony to jak zapoczątkować naszą rozmowę, bo nie chcę Cię zrazić, przesadzić zbyt bezczelnym odezwaniem się. Myślę, że chyba właściwym początkiem byłoby, abyś zademonstrowała „co mi wolno” poprzez wysłanie do mnie brutalnych pytań, lub stwierdzeń. One mogłyby być dodawane sukcesywnie, w ramach możliwości zalogowania się. Na razie tyle. Teraz się wyloguje. Będę czekał na Twoją wiadomość. Zaglądnę tu jutro. – (W) Znam Twoje opowiadania... i lubię przy nich szczytować… W pisaniu nigdy nie byłam dobra, no może kiedyś... jednak opowiadań o takiej treści nigdy nie pisałam. Za to myślę, że mogę zostać Twoją muzą. – (M) Zadziwiłaś mnie tym, że mi tak pięknie i podniecająco odpowiedziałaś! Chciałbym bardzo, abyś była moją muzą! – Wpierw wyjaśnię, dlaczego zależy mi na realizowaniu rozmowy z kobietą tu w owym portalu Cyberromans. Jest to tak, pisanie tych moich opowiadań erotycznych nie jest oczywiście dla mnie moim głównym zajęciem. Nie jest to jakieś bardzo ważne. Jestem bardzo zapracowanym człowiekiem, na ogół nie mieszczę się w czasie. To jest tylko rozrywka, jakkolwiek muszę ...