1. Rozterki Sophie


    Data: 16.12.2022, Autor: pietheobarabar

    To miały być ten weekend. To miał być ten wieczór i ta noc. Alex wszystko dokładnie zaplanował. Zaproponował Sophie wspólny wyjazd do domu w lesie, który wynajął kilka tygodni wcześniej. W piątek wieczorem, gdy Sophie wróciła z pracy, on już czekał z ich spakowanymi rzeczami.
    
    -Co my tam właściwie będziemy robili? -zapytała wsiadając do samochodu.
    
    -Na pewno wyśpimy się za wszystkie czasy -odparł Alex przekręcając kluczyk w stacyjce.
    
    Kiedy dojechali na miejsce była już noc. Domek był wychłodzony, dlatego Alex napalił szybko w kominku.
    
    -Dobrze ci idzie -stwierdziła Sophie obserwując z kanapy jego wysiłki.
    
    Wiedziała, że Alex po raz pierwszy rozpala ogień. Wychował się w mieście, gdzie palenie drewnem w kominku nie było czymś czego nauczano chłopców. szczególnie tych którzy wychowali się bez ojca.
    
    -Zdradzić ci sekret mojego sukcesu? -zaproponował Alex. -Obejrzałem film instruktażowy na YouTubie.
    
    Sophie roześmiała się radośnie. Domek bardzo spodobał się kobiecie. Co prawda był pozbawiony wielu podstawowych wygód, ale płomienie trzaskające w kominku i bijące od nich ciepło, sprawiły że poczuła się szczęśliwa.
    
    -Gdzie jest sypialnia? -zapytała.
    
    -Siedzisz na niej -odparł Alex rozbawiony.
    
    -Jest tylko ta kanapa? -zapytała dla potwierdzenia.
    
    Sophie miała nadzieję na wygodniejsze łóżko, ale postanowiła nie narzekać. W końcu był to weekendowy wyjazd do lasu, a nie do luksusowego hotelu. Wspólnie rozłożyli i zaścielili lózko.
    
    -Może ty będziesz spała od ...
    ... ściany? -zasugerował Alex. -Ja będę w nocy wstawał, żeby dorzucić drewno do kominka.
    
    Zgodziła się. Po prostu chciała już iść spać. Była zmęczona po kolejnym intensywnym tygodniu pracy.
    
    Gdy rano obudziła się, Alexa nigdzie nie było. W kominku trzaskał wesoło ogień, co oznaczało, że został niedawno rozpalony. Ubrana tylko w krótką czarną koszulkę nocną, która ledwo zasłaniała to co powinna, podeszła do okna, żeby sprawdzić czy Alex nie znajduje się gdzieś przed domem. Okazało się jednak, że nie ma, ani Alexa, ani samochodu.
    
    -Gdzie on się podział? - zaniepokojona zapytała w myślach.
    
    Zanim jednak zdążyła sięgnąć po swój telefon, usłyszała dźwięk auta wjeżdżającego na posesję. Po chwili, cicho otwierając drzwi, do środka wszedł Alex z torbami na zakupy.
    
    -O! Już nie śpisz? -zauważył. -Pojechałem po coś na śniadanie.
    
    -Chyba nie tylko na śniadanie? -stwierdziła Sophie widząc 3 reklamówki wypełnione po brzegi.
    
    -Zamierzam zrobić coś dla nas na kolację -zadeklarował Alex uśmiechając się.
    
    -Niech zgadnę. Przepis z YouTube? -zapytała sarkastycznie.
    
    Alex spojrzał na nią. Stała obok stołu kuchennego. Spod czarnej koszulki nocnej wystawała prawnie niezauważona kępka ciemnych włosów łonowych. Alex, choć widział je już nie raz, poczuł charakterystyczne wzburzenie. Podszedł do Sophie i obejmując ją w tali, pocałował prosto w usta. Od jakiegoś czasu, było to jego zwyczajem. Ona nie protestowała. Zamknęła oczy i otworzyła usta wpuszczając do środka jego język.
    
    Wieczorem, ...
«1234...»