-
I tak się nigdy nie spotkamy
Data: 02.02.2023, Kategorie: czat, cyber, Autor: domicjan
... mistrz: no nieźle. Wchodzę do środka. Zamykam drzwi. Podaje ci kasę. Rozbierz mnie Ruda sarna:Już cię rozbieram misiaczku. Najpierw koszula, potem krawat, spodnie, skarpety i buty. Podziwiam twoją sterczącą pałę, ukrytą za materiałem bokserek. Ściągam je. Przed oczy wyskakuje mi twój penis. Cedrowy mistrz: Weź go do ust! Ruda sarna: No tak. Czego się mogłam spodziewać. Zaczynam całować twój przybytek przyjemności. Drugą ręką masuje twoje jądra. Cedrowy mistrz: Ach! Robert zapamiętale pieścił palcami swojego penisa. Jego główka wynurzała się i znikała. Ruda sarna: Językiem błądzę po żołędzi twego penisa. Biorę go do ust. Zaczynam ssać. Masuję go też ręką. Zasysam go do ust i pieszczę językiem. Cedrowy mistrz: Bosko! Ssij go mocniej dziwko! Ruda sarna: Widzę, że chłopczyk się rozkręcił. No dobra, dość obciągania. Odwracam się tyłem do ciebie i wypinam się w twoją stronę. Teraz mnie zerżniesz. Nie lubię gry wstępnej. Robert jęczał przed monitorem coraz głośniej. Nie chciał jednak teraz skończyć, więc chwilowo zaprzestał masturbacji. Cedrowy mistrz: Wypnij się mocniej. Dostaniesz klapsa ...
... niegrzeczna dziewczynko! Zanurzam swego kutasa w twojej cipce. Czuję jej wilgoć. Mmm jest wspaniale. Zaczynam powoli cię posuwać Ruda sarna: Taaak pieprz mnie szybciej Cedrowy mistrz: ok przyśpieszam. Mój penis znika się i pojawia. Wypełniam twoją norkę po brzegi. Tak szybko cię bzykam, że słychać plaski przy zetknięciu moich ud, a twoich wspaniałych pośladków. Ruda sarna: Daj mi jeszcze chwilę. Zaraz dojdę. Robert zaczął ponownie się onanizować. Jego ręka wykonywała bardzo szybkie ruchy. Czuł ciepło i wewnętrzne mrowienie. Cedrowy mistrz: Przewracam cię na plecy. Wchodzę w ciebie brutalnie. Chwytam twe nogi i pieprzę cię. Ruda sarna: Ohhhh... Więcej. Cedrowy mistrz: Przyśpieszam, bo też zaraz dojdę. Ręka Roberta przyśpieszyła. Czuł, że zaraz tryśnie. Nie kontrolował się. Wytrysnął częściowo w rękę. Nie obyło się bez strat. Jedna ze strug spermy wylądowała na ekranie. Ruda sarna: Było bosko. Doszłam. A ty? Cedrowy mistrz: Tak. Też mi się podobało Ruda sarna: No skoro cię już wykorzystałam, to pa. Ruda sarna zakończyła połączenie. Opuściła czata. Robertowi pozostało już tylko zrobić porządek.