1. Masaż kręgów i nie tylko


    Data: 14.02.2023, Kategorie: masaż, Autor: Baśka

    ... w środku. Stojąc wygodnie za mną systematycznymi ruchami pogłębiał swój stan posiadania, aż po chwili był już cały we mnie.
    
    A ponieważ jego argument był mocno nakremowany, teraz swobodnie poruszał się to w przód, to do tyłu prawie wychodząc, to znowu wprzód, to do tyłu. Widać było podczas tych ruchów jak moja Pupcia pracuje, ale również widać było, że za każdym jego wejściem, ja osiągam wyższy poziom podniecenia, do momentu, kiedy zupełnie mnie wypełnił.
    
    Panowie jak zwykle wyszli, a ja długo zbierałam się do wyjścia.
    
    Aż przyszedł ostatni dzień zabiegów. Podświadomie czułam, że może się coś zdarzyć, ale nie byłam w stanie niczego przewidzieć Trochę zdziwiłam się, że Panowie położyli mnie na brzuchu, masując i rozcierając mocno plecy i kręgosłup. Użyli do tego jakiegoś nowego preparatu, który powodował jakby większą elastyczność kręgów. Ale co było zastanawiające, wszystko robili wyjątkowo delikatnie i subtelnie, jakby nie było wcześniejszych dni. Stwierdzili, że koniec i położyli mnie na plecach masując brzuszek. Byłam tak zaaferowana tym obrotem sprawy, że nie zauważyłam trochę inaczej napiętych linek. Seans się powtórzył. Panowie bardzo delikatnie i subtelnie masowali cały mój przód. Nie da się ukryć, że po tylu dniach sam już masaż przez nich wykonywany był dla mnie podniecający. Zdziwiło mnie tylko, że czynności w obszarze dolnej części brzuszka są wykonywane jakby bardziej dokładnie, ale bez przekraczania określonej granicy.
    
    Po dłuższym masowaniu nastąpiła ...
    ... przerwa i było wiadomo, że zabieg się skończył, a pomimo to Panowie nie uwalniają mnie z uprzęży, tylko coś przy niej majstrują. No i zaczęło się. Zamiast mnie wypiąć Panowie zaczęli tak napinać linki, że moje rączki poszły do góry, a ja znalazłam się prawie w pozycji siedzącej. Ale za moment zaczęły naprężać się również linki na nóżkach powodując, że zaczęły się one unosić do góry, ale w pozycji mocno od siebie odsuniętej. Gdy już moje nóżki były odpowiednio wysoko, wówczas Panowie zaczęli ciągnąć wszystkie linki jednocześnie, a ja cała, w takiej pozycji półsiedzącej za moment zawisłam nad stołem i to dosyć wysoko. Długo nie mogłam zorientować się, po co to wszystko, bo pozycja nie była najwygodniejsza. Ale za chwile już się wszystko wyjaśniło.
    
    Do pomieszczenia wszedł wysoki, dobrze zbudowany mężczyzna, rozpiął szlafrok a moim oczom ukazał się jego argument, nie do pozazdroszczenia. Mężczyzna ten położył się na stole.
    
    W tej pozycji było widać, że jego argument, sięga długością prawie do pępka, a gruby prawie na dwa palce. Teraz już było wiadomo, że ten argument jest dla mnie. Próbowałam bronić się rzucając się biodrami, ale to nie zdało się na nic. Wisiałam nad nim, a z racji tej, że nóżki moje były rozsunięte na bok, całe moje krocze było w tym momencie do jego dyspozycji. Przybysz ustawił swój argument pionowo, widać było, że jest to nie byle jaki argument. Zaprzyjaźnieni Panowie złapali mnie w swoje ręce i odpowiednio sterując ustawili, ale o dziwo, nie Cipką, ale ...