1. Mój pierwszy raz w realu jako Wioletta


    Data: 25.05.2023, Kategorie: Anal Pierwszy raz Autor: xaman77

    ... obawami , ze stresem co się stanie jak Jego poznam, czy się spodobam , czy będzie odpowiednim facetem dla mnie itp. myśli mi się kłębiły po głowie.
    
    W restauracji już na mnie czekał przy umówionym stoliku. Pozytywnie byłam zaskoczona tym co zobaczyłam. To był starszy elegancki facet gdzieś około 60-tki . Bardzo dobrze i modnie ubrany. Jakbyście na ulicy Jego spotkali ,to nie domyślilibyście się , że ma takie zboczone skłonności – wyglądał na poczciwego , starszego dżentelmena . Zaczęliśmy rozmawiać i okazało się że On jest bardzo kulturalny, inteligentny i oczytany . Rozmawialiśmy sobie jak dwaj starzy znajomi i o polityce ,o sztuce i mój początkowy stres minął . Po pewnym czasie zniżonym głosem , żeby nikt inny nie usłyszał zapytał się mnie: „ I jak Wiolu , spodobałem się Tobie?”Speszona odpowiedziałam :”Tak”.
    
    Miło się rozmawiało i ustaliliśmy też , że spotkamy się u Niego ponieważ mieszka sam . On zapewnił , że cierpliwie poczeka na moment , kiedy ja mógłbym się z Nim spotkać , ponieważ rozumie że nie chcę aby rodzinka się o tym dowiedziała . Zaproponował że kupi mi szpilki o moim rozmiarze ( numer podałam) a ja przywiozę do Jego domu na nasze spotkanie tylko bieliznę żony jaką chciałabym mieć na naszej „randce”.Poprosił też abym na nasze spotkanie przygotowała swoją „kępkę” w kroczu tak jak ma tam moja żona i żebym Jemu nie mówiła jak bo chce mieć miłą niespodziankę. Byliśmy zgodni , że nadal spotykamy się na cyberkach w necie a On cierpliwie poczeka na moment , gdy ...
    ... ja będę mogła się z Nim spotkać.
    
    Minęło troche jeszcze czasu zanim nadarzyła się okazja spotkania. W między czasie spotykaliśmy się w necie na cyberkach , gdzie zawsze na koniec naszych zabaw podkreślał że pragnie mnie w realu. Aż doczekał się , że moja rodzinka wyjechała na 2 tygodnie z domu na wakacje a ja musiałem zostać bo w pracy miałem dokończyć projekt . I miałem „luzik” w weekend , więc zadzwoniłem do Maksa i ustaliliśmy , że przyjadę do Niego w sobotę po południu, podał mi adres pod który miałam się udać. Przez cały tydzień przed spotkaniem sobotnim myślałam o tym i zastanawiałam się co ja robię najlepszego , ale już Maksa znałam trochę i wydawał mi się na tyle pewny, że nie powinnam się obawiać niczego z Jego strony, przecież mieliśmy podobne preferencje seksualne , zabawialiśmy się w necie nie jeden raz i do tej pory zaufanie i dyskrecja była między nami.
    
    W piątek wieczorem przygotowałam bieliznę na spotkanie bo tylko o to prosił Maks.
    
    Przygotowałam majteczki, koronkowe figi czarne, do tego czarne pończochy samonośne z wykończeniami koronkowymi i haleczkę z koronkami też w kolorze czarnym. Stanik żony nie pasował więc nie brałem. Przyznam się , że wybierając bieliznę bardzo mnie to podnieciło i w nocy z piątku na sobotę mało spałem , bo narastał mój stres przed „randką” z Maksem.
    
    Nastała sobota - czas naszego spotkania.
    
    Przyjechałem do Niego o umówionej porze. Otworzył mi drzwi uśmiechnięty i zaprosił do wewnątrz . Zapytał się czy bieliznę mam a gdy ...
«1234...»