-
23 piętro - Prolog
Data: 31.05.2023, Kategorie: winda, nieznajomy, czarny, Autor: 23pietro
... pasją i kobiecą wrażliwością. Znudziła jej się zabawa w górze. Dłonie powędrowały w stronę jej dziewictwa. Tajemnicza brama niebios jeszcze nie została otwarta. Żaden mężczyzna nie miał odpowiedniego klucza. Żadna kobieta nigdy nie miała odpowiedniego narzędzia. Dotyka swoje nogi, lekko wbijając paznokcie w gładką skórę. Dotarła pod świątynie. Ujście bram stało się wilgotne. Kiedy desperacko dotykała swoich warg sromowych zadzwonił telefon: - O nie! Właśnie teraz! To alarm budzika, który nastawiłam. Muszę już wychodzić jeżeli chcę zdążyć. Co mam ubrać? Co mam ubrać? Myśl! Myśl! – ze zdenerwowaniem krzyknęła. Otworzyła szafę i jej uwagę przykuła sukienka w odcieniu jasnego błękitu. Zwiewny jedwab w kwiatowe wzory. Sukienka jej matki. Zmarłej matki. Sukienka, w której była w dzień swoich oświadczyn. Ubranie miało w sobie coś mistycznego. Anabell wiedziała, że dziś przyniesie jej szczęście. Wyróżni się na tle innych kobiet i rzuci się w oczy mężczyznom. Ubrała do tego czarne string, pantofelki i wybiegła z domu. Anabell stała przed bardzo wysokim budynkiem. Szklana konstrukcja miała chyba z 30 pięter. Pewnym krokiem weszła do środka. W recepcji spytała o pana Dream. Miła Pani skierowała ją do windy. Piętro 23. Dziewczyna ruszyła w stronę windy. - Jeszcze nigdy nie jechałam, na tak wysokie piętro. - Nerwowa myśl przebiegła dziewczynie po głowie. - Będę się musiała przyzwyczaić, jeśli dostanę tu pracę jako dyrektor finansowy. Winda była cała w ...
... lustrach. - Wszędzie widziałam własne odbicie. Jedna ściana była cała ze szkła tak, że obserwowałam panoramę miasta. Mogła pomieścić chyba z 15 osób. Ale w tym momencie byłam tylko ja. Starałam się nie denerwować. Sukienka na całe szczęście nie pomięła się w metrze. Gotowa na podbój tej firmy, w dobrym nastroju, zrelaksowana wybrałam na małej klawiaturze numer 23. Jadę. 1 piętro, 2 piętro, 3 piętro. 4,5,6,7 piętro... - winda jechała coraz szybciej, aż... Nagle stanęła. Otwierają się drzwi. Wchodzi przystojny mężczyzna. Lat około 30. Brunet z dłuższymi włosami spiętymi w kucyk z tyłu głowy. Bardzo zadbany i schludny. Ma na sobie drogi czarny garnitur i białą markową koszulę pod spodem. Czarny krawat podkreśla jego pochodzenie. To czarnoskóry seksowny, dojrzały mężczyzna. - Cholernie przystojny. – myśli Anabell. - Co mi się dzieje? Jeszcze nigdy tak nie reagowałam na facetów. To przez to, że ma długie włosy? Czy przez ten kolor jego skóry? Uspokój się, opanuj emocje. Ocen sytuacje. Mężczyzna po 30 w garniturze. Pewnie pracuje na którymś z pięter i jedzie po papier do ksero na górę... Ależ on ma wargi. Takie soczyste i czerwone. Aż chciałabym się w nie wgryźć. Anabell uspokój się! Krzyczy moja podświadomość. Uśmiecham się do niego milutko. Zajmuje miejsce po drugiej stronie windy. Cały czas mnie obserwuje tymi swoimi ciemnymi oczami. Ale on ma oczy. Takie przenikliwe i pełne dzikości. Widzę oczami wyobraźni jak gania z dzidą i łapie zwierzynę w swojej ojczyźnie. Widzę, jak ma na ...