-
Niepozorna Agata
Data: 07.06.2023, Autor: Gentleman
Historia w 100% prawdziwa, jest to moje pierwsze opowiadanie więc proszę o wyrozumiałość ! Śpiąc, będąc pogrążony w marzeniach usłyszałem okropnie irytujący mnie powtarzalny dźwięk. Otworzyłem zaspane powieki i wyłączyłem budzik. Podnosząc zasłony, ujrzałem kolejny brudny szary Łódzki poranek. Korzystając z faktu, iż rodzice wyjechali do Zakopanego, włączyłem głośno radio i poszedłem wziąć szybki prysznic. Ciepła woda lała mi się na twarz, a ja myślałem jak wykorzystać wolny dzień, gdyż postanowiłem odpuścić sobie zajęcia danego dnia. Wpadłem na nieco szalony i ryzykowny pomysł, postanowiłem zadzwonić do pewnej dziewczyny którą ledwo znam lecz wpadliśmy sobie w oko. Znaliśmy się tylko z widzenia, kiedy to wymienialiśmy niegrzeczne spojrzenia mijając się w szkolnych korytarzach. Pomyślałem, że raz się żyje i wykręciłem jej numer, wiedziałem tylko tyle, iż ma na imię Agata. Po paru sygnałach usłyszałem aksamitny, wręcz kojący mnie głos, zaniemówiłem... Agata powtórzyła drugi raz "Halo" nagle w mojej głowie powstała pustka i za cholere nie wiedziałem co powiedzieć, po bardzo szybkim namyśle odparłem "cześć, tu Przemek wiem że może mnie nie kojarzysz... " nagle Agata przerwała mi w połowie zdania. " Jak tu Cię nie kojarzyć, chodzisz do gastronomika, prawda?" Na twarzy pojawił mi się szeroki uśmiech, bardzo ucieszyłem się, że mnie zna, kontynuowałem rozmowę "Tak, tak dokładnie, wiem że to może nie taktowne i prawie w ogóle się nie znamy ale może znalazła byś dla mnie czas, ...
... fajnie było by się spotkać" Po tych słowach zapadła cisza w słuchawce, lecz po chwili usłyszałem "Yyy... no okey! tylko kiedy i gdzie" Pomyślałem, że Ona też może nie jest w szkole, ponieważ słyszałem w słuchawce wiatr i zapytałem czy jest teraz w szkole. Agata odparła, że nie! Więc prosto z mostu rzuciłem "to może teraz?" znów tylko wiatr i cisza w słuchawce. "Teraz ? ale gdzie bo jest bardzo zimno !?" Po tych słowach pomyślałem, iż warto spróbować zaprosić Ją do domu. Był to bardzo odważny krok, albo się zgadza albo zaprzecza bo przecież nie każda dziewczyna zgodziła by się przyjść do ledwo poznanego chłopaka do jego mieszkania, więc wszystko albo nic ! Agata oniemiała, po kilku chwilach usłyszałem dwa słowa których nigdy nie zapomnę " A gdzie mieszkasz?" W głębi duszy strasznie się ucieszyłem lecz nie mogłem tego tak bardzo tego ukazywać. Po wyjaśnieniu adresu zakończyliśmy rozmowę, a ja musiałem nieco się przygotować na jej przybycie. po godzinie która wydawała się niczym 5 minut usłyszałem pukanie do drzwi... pomyślałem "no Przemek bierz się do dzieła" Otworzyłem drzwi i ujrzałem niesamowitą dziewczynę, jak nie trudno się domyśleć była to Agatka. Wyglądała jak milion dolców, na nogach miała czarne zakolanówki, które wyglądały bajecznie na jej zgrabnych, długich nogach, kurtka okryta była śniegiem tak jak Jej czapka i wystająca z pod niej grzywka. Cała przemarźnięta powiedziała "Cześć" odpowiedziałem " Widzę, że nie żartowałaś z tym zimnem" Na jej czerwonej od mrozu twarzy ...