Bodygard
Data: 08.06.2023,
Kategorie:
Romantyczne
Autor: Podła Ala
... ochotę. I zrobił to!!! Objął dłonią moją szyję i wessał się w pocałunku, przygniatając moje zemdlone ciało do drzwi. To był on... Nie miał na sobie tego roboczego mundurku, ale nawet w półmroku poznałabym tę sylwetkę. Po chwili odrętwienia zdałam sobie sprawę, że to, co się dzieje nie jest wytworem mojej wyobraźni, ale jawą, realnym zdarzeniem i nie powinno się dziać. Ale on całował tak cudnie. Dręczył mnie ustami, nie dawał odpocząć i domagał się jeszcze. A ja nie mogłam się oprzeć jego dotykowi. Całował coraz mocniej, gwałtowniej. Nogi nie chciały już stać. Zaczęłam się osuwać, więc otworzył drzwi, uniósł na rękach i wkroczył do domu.- Gdzie? – Spytał szeptem.- Tam – wskazałam sypialnię – Drzwi!!! – krzyknęłam.Zatrzasnął je kopniakiem i ruszył w stronę mrocznego pokoju. Tam na środku stało szerokie łóżko, reszta mebli nie miała znaczenia. Położył mnie na nim niemal rzucając. Wsunął kolano między uda i znowu zaczął całować, tak samo intensywnie. Chciałam go dotknąć, ale nie pozwolił. Przyciskał nadgarstki do pościeli górując nade mną. Dopiero, kiedy zdjął zemnie bluzkę, puścił dłonie. Teraz mogłam się upewnić, jak bardzo jest prawdziwy. Najpierw zbadałam twarz, włosy, kark. Później plecy i klatkę piersiową. Domagałam się, żeby zdjął koszulkę – był posłuszny i natychmiast zrobił to o co go niemo prosiłam. Dotykałam wypracowanych mięśni i z niecierpliwością czekałam co będzie dalej. Kolejne części garderoby opadały na podłogę. Męskie dłonie były wszędzie. Nawet, kiedy ...
... przestał i po nasyceniu oszołomieni leżeliśmy na pogniecionej pościeli, czułam jeszcze jego dotyk. Gdy wtulał twarz w zagłębienie mojej szyi, a pulsowanie wewnątrz pomału cichło, docierała do mnie świadomość tego co właśnie się stało.- Kim jesteś? – spytałam nieco zawstydzona.- Nie znasz mnie? Przecież widujemy się prawie codziennie.Speszyła mnie ta odpowiedź.- Wiem kim jesteś, ale co tutaj robisz? – zapadła chwila ciszy.- Przyszedłem na rekonesans, – przytłumiony głos szeptał wprost do mojego ucha.- Nie rozumiem – głaskałam rękę, którą mnie obejmował i zastanawiałam się ile musiał nad nią pracować.- Moim obowiązkiem jest sprawdzać nader... interesujących klientów naszego sklepu.- I co stwierdziłeś? – Po tonie głosu wiedziałam, że się uśmiecha.- Po rekonesansie i rewizji stwierdzam,... że należy panią zbadać dogłębniej.Ciarki oblały moje ciało, a podniecenie na nowo zaczęło pulsować. Pieścił szyję, ramiona, piersi... wszystko zaczynało się od nowa.Spałam, gdy wychodził. A teraz wsysał się we mnie w gęstym bluszczu, nie opodal domu.- Nie pożegnałeś się wczoraj – słowa zabrzmiały z lekkim wyrzutem.- Byłaś zbyt zmęczona, żeby się żegnać... – przygryzł opuszek mojego ucha. – Jeśli chcesz, dzisiaj popracujemy nad pożegnaniem.- Wolała bym się witać.Rozsądek ucichł, a słowa które mówiłam z trudem składały się w zdania.- Ze wszystkimi klientkami tak się witasz?- Nie wszystkie klientki oblewają mnie takimi spojrzeniami...Więc zauważył. To upokarzające. Leciałam na niego, a on to wykorzystał. ...