1. Roxi z Roksy cz2


    Data: 21.06.2023, Kategorie: Prostytutki, Autor: Ramon

    ... klapki. Tym razem też nie wyglądała jak dziwka, ale już bardziej "wyzywająco" z braku lepszego określenia. Poszliśmy do pokoju. Standard, rozliczenie, prysznic i oczekiwanie. Wreszcie przyszła, rozebrała się od razu do naga i położyła obok mnie na łóżku. Chwilę pogadaliśmy luźno, zapewniła że mnie pamięta ale przez SMS nie mogła skojarzyć bo nie zapisała numeru. Zrobiła to na łóżku przy mnie więc czułem się trochę wyróżniony. Wiem to głupie, ale tak było. Gadaliśmy długo i miło, ale czas żeby się zabrać za zabawę. Klasycznie się nachyliła i zaczęła ssać. Patrzyłem na jej nóżki opakowane w pończochy. Niestety przez grubość mało mogłem zobaczyć, ale udało mi się je dotknąć co mnie jeszcze bardziej pobudziło. Obróciłem ją na brzuszek, jak poprzednim razem i lizałem cipkę. Równie smaczną jak wczoraj. Gdy przestałem dała mi gumkę i wypięła się na pieska. Założyłem ja na kutasa i zestresowanym głosem powiedziałem że chciałbym spróbować w pupę. Nie miała tego w ogłoszeniu, ale wczoraj zareagowała ciekawie na próbę penetracji. Nie powiedziała nic, wciąż słodko się wypinając. Pośliniłem palce i włożyłem wskazujący do pupy. Chwilę nim poruszałem nie wierząc w to co się dzieje. Do tej pory raz ruchałem w tyłek i było to za dopłatą, z brzydka laską, która sama się nim szybko "wyruchała". Divy niechętnie pozwalają się bawić ta ...
    ... dziurką. Ona była inna i nie wiedziałem czy trafiłem na perełkę czy mam jakieś względy. Po chwili palcowania dupki, Roxi sięgnęła pod poduszkę podając mi lubrykant. Wycisnąłem trochę na pupę i kutasa po czym zacząłem wkładać. Bardzo, bardzo ciasno ale poślizg zrobił swoje, włożyłem. Roksana jęknęła i przycisnęła się tyłkiem napierając na mnie. Dałem jej chwilkę po czym delikatnie zacząłem nim ruszać. Po 3-4 razach starałem się przyspieszyć i bzykać jak w cipkę, ale ta sytuacja była tak podniecająca i było tak ciasno, że strzeliłem bardzo szybko. Ale jakie to było przyjemne. Zdjąłem gumkę i padłem na łóżko. Mimo tego że strzeliłem jak prawiczek, czym pewnie straciłem w jej oczach, czułem dużą satysfakcję. Usiedliśmy, zapaliliśmy papierosa i rozmawialiśmy jak koledzy. Dobrze się czułem w jej towarzystwie. Gdy spojrzałem na zegarek zobaczyłem że godzina minęła 5 minut temu. Bojąc się trochę konsekwencji, to znaczy bandytów ochraniających dziewczyny powiedziałem że muszę się zbierać. Nie chciałem, a raczej nie miałem kasy żeby płacić za kolejną godzinę. Na jej twarzy zobaczyłem zawód. Zrobiło się trochę dziwnie i nie do końca potrafiłem sobie wyjaśnić dlaczego. Ubrałem się i w miłej atmosferze odprowadziła mnie do drzwi. Gdy dojechałem do domu długo myślałem o tej sytuacji, ale wierzyłem, że nie spotkałem jej ostatni raz. Cdn. 
«12»