-
Wyjątkowa Lekcja
Data: 22.06.2023, Autor: Lindmanowsky
... ja nie przestając pieścić podziwiałem ten cudowny widok. W końcu drżąc opadła na pościel, wplotła palce w moje włosy – Było idealnie Kubuś… naprawdę… uff – otrząsnęła się jakby z zimna – brakowało mi tego trochę. Naprawdę pojętny z ciebie uczeń, masz talent! - Dziękuję – odpowiedziałem z dumą – to najlepsze lekcje jakie kiedykolwiek miałem. Właściwie to tak mi się spodobało… że chyba chciałbym jeszcze potrenować – popatrzyłem na nauczycielkę maślanymi oczami, ona tylko zaśmiała się i opuściła głowę na poduszkę – Skoro tak, to nie krępuj się. Zamknęła oczy i położyła drugą dłoń na mojej głowie. Nie czekając dłużej na nowo zabrałem się do pracy. Zajęcie spodobało mi się na tyle, że naprawdę wkładałem w to serce, ponownie badałem wszystkie zakamarki i sprawdzałem reakcje na różne moje ruchy, sprawiało mi to olbrzymią frajdę. Moje zaangażowanie dość szybko przynosiło efekty, Ania błyskawicznie zaczynała odlatywać. To dodawało kolejnej motywacji. Do całego arsenału postanowiłem dołożyć jeszcze jeden. Moje dwa palce zaczęły masować wejście do jej niebywale mokrej szparki. W końcu powoli wślizgnąłem się do środka, była ciasna, mokra i ciepła. Chwilę badałem jej wnętrze napawając się nowym doświadczeniem, by w końcu nieco instynktownie zacząć wkładać i wyciągać, imitując penetrację. -Misiuuu… - Usłyszałem z góry rozanielony głos – palce to świetne narzędzie, ale lepsze od wpychania jest masowanie, tak jak robiłeś to z początku… Ja i pewnie sporo innych dziewczyn najbardziej ...
... czuła jestem tam gdzie jest mój guziczek… tylko od drugiej strony… spróbuj masować w miejscu, gdzie… - Nie zdążyła dokończyć zdania, gdy moje palce powędrowały dokładnie tam gdzie chciała, zacząłem masować tak jakbym chciał połaskotać łechtaczkę od środka –Taaak!! – jęknęła – właśnie tam! Ta reakcja dodała mi jeszcze więcej motywacji. Przyssałem się z werwą do jej skarbu, intensywnie pieszcząc punkt G. Pamiętając niedawną lekcję, tym razem starałem się lepiej obserwować reakcje i dawkować pieszczoty tak, aby utrzymywać partnerkę jak najdłużej w niemal szczytowej ekstazie. Gdy czułem, że ciało zaczyna zbyt mocno drgać od ruchu moich palców, to łagodziłem nacisk, jednocześnie mocniej lizałem jej guziczek. Gdy z kolei on powoli zwiastował eksplozję, to język wędrował nieco niżej, masując mniej wrażliwe zakamarki jej cipki, a palce przypuszczały mocniejszy szturm na jej wnętrze. Kilka minut takich pieszczot zamieniło Anię w wijącą się w niemym jęku nimfę. Zupełnie utraciła kontakt z rzeczywistością, falując całym ciałem kurczowo chwytała i masowała to swoje piesi, to moją głowę czy pościel. Jej cipka zalała się sokami tak bardzo, że niemal strumieniem ściekały z mojej brody i ręki na prześcieradło. Była cudowna, jej smak, dotyk i zapach zupełnie zawróciły mi w głowie. Czułem, że mógłbym tak trwać godzinami, ale z drugiej strony coraz bardziej pragnąłem zobaczyć jak przeżywa kolejny orgazm. Po kilku chwilach, wyczuwszy odpowiedni moment, stopniowo zacząłem jednocześnie pobudzać ...