1. Pomiędzy książkami. część 1


    Data: 08.07.2023, Kategorie: Humor, Autor: xJanusz

    Zawsze lubiłem dużo czytać. Od małego chodziłem do pobliskiej biblioteki. Nie miałem wtedy pojęcia, że właśnie w tym miejscu spotka mnie moje pierwsze doświadczenie erotyczne z kobietą. Chodziłem wtedy do ósmej klasy szkoły podstawowej i przeżywając burzę hormonów radziłem sobie jak mogłem "na własną rękę" poznając swoje ciało i fantazjując o seksie z kobietami. W tym czasie odwiedzałem w bibliotece już dział dla dorosłych zaczytując się w powieściach przygodowo-wojenno-kryminalnych. Pewnego razu pojawiła się tam nowa pracownica. Była to kobieta lat około pięćdziesięciu, pulchna i w okularach. Była zadbana i mimo nadwagi całkiem niebrzydka. Paliła papierosy co nikogo w tamtych czasach nie dziwiło, na jej biurku z kartami bibliotecznymi zazwyczaj stała popielniczka z górą petów. Lubiła mnie zagadywać, pytała co słychać, czasem polecała jakąś książkę. Ja lubiłem z nią rozmawiać, była inteligentna i dowcipna no i traktowała mnie jak dorosłego. Można powiedzieć, że zaprzyjaźniliśmy się.
    
    Pewnego razu zapytała mnie czy lubię czytać horrory. Odpowiedziałem zgodnie z prawdą, że raczej nie a w zasadzie to nigdy żadnego nie czytałem. Odpowiedziała, że może mi polecić jeden, który sama niedawno skończyła i że powinien mi się spodobać.
    
    Wziąłem go bez przekonania, do tego jakiś inne książki które sam wybrałem i wróciłem do domu. W tydzień przeczytałem wszystkie książki i został mi tylko ten nieszczęsny horror. Zabrałem się do niego bez zapału, raczej po to tylko żeby móc ...
    ... odpowiedzieć pani z biblioteki gdy mnie o niego spyta, a znając ją wiedziałem, że na pewno to zrobi. Tytułu książki nie pamiętam ale autora tak. Był to Graham Masterton, jak się później okazało - pisarz bardzo popularny w tamtym czasie. Nie znałem go wcześniej i co więcej, nie mogłem również wiedzieć, że wcześniej dorabiał sobie pisząc opowiadania dla "starszych panów" czyli mocne erotyki po prostu. Było to o tyle istotne, że jego horrory też nie były wolne od opisów wyuzdanych praktyk seksualnych. Nieświadom tego brnąłem przez książkę, którą czytało się dość łatwo, aż natrafiłem na "moment". Do tej pory nie miałem styczności z literaturą erotyczną, podniecałem się zazwyczaj znalezionym gdzieś zdjęciem golizny tudzież i obejrzanym na wideo pod nieobecność domowników pornosem, którego pożyczyłem od kolegi. Choć prawdę mówiąc byłem w takim wieku, że żadne bodźce dodatkowe nie były mi potrzebne, i bez tego czasami waliłem konia parę razy dziennie.
    
    Opis seksu podniecił mnie mocno, oczywiście musiałem natychmiast udać się do łazienki żeby sobie ulżyć. Dokończyłem książkę następnego dnia, w sumie były w niej ze trzy mocne erotyczne sceny. Postanowiłem oddać wszystkie książki z wyjątkiem horroru. W bibliotece moja znajoma zapytała mnie jak mi się podobała polecona przez nią pozycja i była zdziwiona, że jej nie zwracam. Przyznałem, że była niezła a książki po prostu zapomniałem z domu i czy może mi coś jeszcze polecić w tym stylu. W rezultacie dostałem kolejny horror Mastertona. Tym razem ...
«123»