1. Druga Randka


    Data: 31.07.2023, Autor: RedViper69

    ... zachowanie na pierwszej randce, ale jej emocje wzięły górę i gotowa była się spotkać z nim ponownie. W wieku niemal 40 lat i po wielu latach bolesnych rozczarowań płcią przeciwną, w końcu ktoś dał jej coś, co sprawiło ze poczuła to czego od tak dawna nie czuła. Emocjonalnie podjęła decyzję, że jedzie na spotkanie. Sprawi że, gdy już będzie po wszystkim, tym razem to on nie będzie mógł o niej zapomnieć. On będzie bił się z myślami. Skoro chciał się spotkać kolejny raz, to znaczy że, mu się spodobała – rozumowała kobieta. Tym razem to ona poprowadzi. Miejsce kipiące testosteronem ?? Jego testosteron wybuchnie, gdy tylko ona zrzuci płaszcz.
    
    Stała przed wejściem w chłodną jesienną noc a światła latarni oświetlały jej sylwetkę. Długi do kolan płaszcz ,zapięty pod szyje, skrzętnie ukrywał przed ciekawskim światem jej mocno wyzywający strój. Jedynym widocznym atrybutem jej fizyczności były kształtne, naprężone łydki. Telefon zasygnalizował dźwięk sms„ Wejdź do środka” Skąd on wiedział, że już jest. Nacisnęła powoli klamkę a drzwi odskoczyły z zadziwiającą lekkością. Weszła do środka. Zatrzymała się zaraz za drzwiami nasłuchując. Ciszy szczek poinformował ją że wrota zamknęły się samoczynnie. Zobaczyła delikatne, rozproszone światło w dużej sali na końcu korytarza ok. 5 metrów przed nią. Korytarz kończył się dużym pomieszczeniem. „Chodź moja droga, nie bój się” – usłyszała ten dźwięczny glos, który wyrył się w jej jaźni na pierwszym spotkaniu. Donośny, głęboki z nutką mroku, ...
    ... fascynował i niepokoił ją zarazem. Wiele sobie obiecywała w myślach przed wejściem ale teraz, każdy krok był dla niej wysiłkiem. Nogi mocno jej drżały. Korytarz był wąski. Na ścianach wisiały plakaty, które obrazowały brutalne sceny walki. Półmrok maskował szczegóły. W powietrzu unosił się zapas krwi i potu. Potu wylanego w wysiłku. Męskiego potu i wielkiej ilości krwi. Kobiecie wydawało się, że ściany niosą w sobie echo łamanych kości. Faktycznie aż kipiało tutaj testosteronem. Kobieta przeszła przez korytarz na drżących nogach i weszła do pomieszczenia. Dostrzegła go od razu. Stał na środku ringu. Był nagi od pasa w górę. W słabym świetle dużej sali, jego widok robił piorunujące wrażenie. Umięśnione ramiona, szeroki tors wydatne barki i wąska talia. Stał w centralnym punkcie Sali. Wydawało się że, chłonął nikle światło. Wyglądał niemal jak posąg. Jego tatuaże dodawały złego uroku bardzo wysportowanej sylwetce. Głowę miał zadartą do góry, jego język plątał sie powoli po wargach. Delikatny uśmiech w stylu złego chłopca był ledwo zauważalny. Dopiero w tym momencie zobaczyła, jaka wielka siła i dominacja biły od niego. Stał nieruchomo niczym wykuty ze skały. Gdyby nie to że, od jego ciała biła bardzo żywa energia pomyślałby że, ma przed sobą posąg gladiatora. Ruszył powoli w jej kierunku, nie spieszył się. Zatrzymał się w odległości kilku metrów i niemal bezczelnie mierzył ją wzrokiem od góry do dołu. Dziewczyna stała jak zahipnotyzowana nie mogąc się ruszyć. Jej plan wziął w ...