-
Zabawka cz. 4
Data: 04.08.2023, Autor: Ghost
... kontaktu na moje zabiegi podpowiadają mi, że straciła przytomność. Dla pewności klepię ją w policzek. Głowa odskakuje na bok bezwładnie. Zaalarmowane krzykami Aga z Karoliną przyglądają się, jak posuwam bezwolne ciało. Jedna z nich przybliża się do czerwonej twarzy Anki. Nasłuchuje przez chwilę i podnosi kciuk do góry. Zwalniam odrobinę, by wbijać się mocniej. Gwałtowne pchnięcia sprawiają, że małe piersi podskakują w górę. Aga zbliża się do mnie i przystawia usta do moich. Z drugiej strony podchodzi Karolina. Całuję się z nimi na zmianę. Pełne wargi rozgniatają się na moich. Długo już nie wytrzymam. Puszczam uniesioną nogę, która zostaje unieruchomiona szyją blondynki. Palcami odszukuję obie dziurki dziewczyn i bez uprzedzenia wpycham po trzy palce w każdą. Jęki na nowo wypełniają pokój. Oprócz nich słychać klaskanie mojego spoconego ciała o uda i biodra leżącej pode mną nieprzytomnej dziewczyny oraz chlupotanie w cipkach. Palcuję je z szybkością karabinu maszynowego. Wszystkie bodźce nakładają się na siebie, powodując pulsowanie kutasa. Kątem oka zauważam poruszenie się ręki byłej. Otwiera oczy akurat kiedy wyszarpuję tętniącego fiuta. Masuję go energicznie, patrząc z lubością w oczy Ani. Kieruję Agę i Karolinę do boków dziewczyny. Masturbują się mocno. Kiedy z pierwszej zaczyna wypryskiwać fontanna soków, Ania przybliża usta, próbując spić jak najwięcej. Po chwili to samo robi z drugą. Gdy Aga pada wyczerpana na łóżko, Karolina klęczy patrząc przed siebie tępo. W końcu ...
... też przewraca się na bok dysząc ciężko. Szatynka dokłada swoją drobną dłoń do gorącego chuja. Pieścimy go na dwie ręce. Wzdycham z rozkoszy. Widzę jak druga ręka niknie między jej udami. Upragniony orgazm przychodzi niespodziewanie. Prawie ścina mnie z nóg, a przed oczami ciemnieje. Dziewczyna, wciąż jedną ręką pocierając piczkę, odwraca się tyłem do mnie, uważając, by przypadkiem nie wytrzeć się o prześcieradła. Z krzykiem strzelam strumieniami spermy. Ląduje wszędzie, najpierw w jej włosach, potem plecach. Nakierowuję naprężonego członka na jej rozepchany odbyt. Zostawiam tam też ładunek. Kolejne erupcje trafiają na jej uda. Mimochodem notuję szczytującą dziewczynę i jej soczki na moim podbrzuszu. Układa się na boku. Podchodzę i wycieram mięknącego penisa w jej włosy. Dysząc ciężko, kładę się u szczytu łóżka na poduszki. Powieki zaczynają mi ciążyć. Pod moje prawe ramię wślizguje się kołtun rudych włosów. Mrucząc, mości się w zagłębieniu obojczyka. Pod lewe wślizguje się Ania. Jej klejące rozgrzane ciało przysuwa się mocno do mnie. - A gdzie ja mam się podziać? - pyta drżącym głosem czterdziestolatka. - Na mnie - odpowiadam. - Hej, dlaczego? - pyta Aga. - Bo jestem najstarsza - odparowuje szybko kobieta, wpełzając na mnie. Jej sterczące sutki dźgają mnie mimo materiału sukni. Stękam cicho, czując na sobie słodki ciężar jej zmysłowego ciała. - Za to ja jestem najmłodsza - szatynka unosi wolno głowę. - Nasz ukochany pan chciał, żebyś była dzisiaj cała w ...