1. Zapach wiśni...


    Data: 09.08.2023, Kategorie: delikatne, bez seksu, zakochanie, Autor: Luna Lupus

    Chłodny wiatr tańczył wśród gałęzi drzew, płatki delikatnych kwiatów kołysały się w takt tylko im znanej melodii. Mimo dość późnej pory, park wciąż tętnił życiem. Młoda dziewczyna przeszła niepewnie przez bramę, nie wiedząc, czy to była dobra decyzja. Właśnie miała się spotkać z kimś, kogo rodzina nigdy by nie zaakceptowała. Mimo strachu, zmuszającego jej serce do szybszego bicia, zaczęła kroczyć kamienistą ścieżką w stronę umówionego miejsca. Dookoła po trawie biegały roześmiane dzieci, a ich rodzice siedzieli na kocach, obserwując je z uśmiechami na twarzach. To był wyjątkowy czas w Kraju Kwitnących Wiśni. Dziś rozpoczynał się festiwal Hanami w Kioto i wielu przyszło spędzić ten czas z rodzinami albo ukochanymi. Ona też w tym celu się tu pojawiła. Kroczyła wolno przez park, a wiatr bawił się jej długimi brązowymi włosami. Dzwoneczek na sznureczku doczepiony do ozdoby we włosach podzwaniał melodyjnie. Gdy dotarła na skraj parku, gdzie nie było prawie w ogóle ludzi, dostrzegła Jego. Siedział w szarym kimonie na poręczy niedużego mostu. Łagodne światło księżyca wraz z lampionami rozwieszonymi na drzewach tworzyły wspólnie z kwitnącymi wiśniami widok wręcz oszałamiający. Samotny samuraj siedział wpatrzony w najbliższe drzewo, u pasa wisiały dwa miecze w ozdobnych pochwach. Widząc jego profil skąpany w ciepłym blasku latarni, serce dziewczyny zabiło mocniej. Nim podeszła bliżej, poprawiła pas yukaty, jednocześnie starając się uspokoić myśli, które szalały w jej umyśle od ...
    ... chwili, gdy weszła do parku.
    
    Samuraj spojrzał w jej stronę dokładnie w momencie, gdy stanęła przy moście. Jego oczy, tak bardzo skupione, spoglądały tylko na jej delikatną twarz. Gdy w nie patrzyła, ich barwa zawsze kojarzyła jej się z chmurnym, burzowym niebem, piękne, choć jednocześnie przerażające. Jednak tylko ona potrafiła dostrzec w nich delikatny blask, jakby mignięcie, jakie towarzyszy spadającym gwiazdom. Wiedziała, że nie odwróci wzroku, dopóki nie będzie stała blisko niego. Wolnym krokiem podeszła, a samuraj w tym czasie usiadł plecami do rzeki i drzew, które do tej pory oglądał. Gdy stanęła przy nim, musiała podnieść wyżej głowę, by dostrzec jego spokojną twarz. Mężczyzna zszedł z poręczy i bez słowa porwał drobną dziewczynę, zamykając ją w swych objęciach, opierając policzek na jej włosach. Delikatna woń olejku jaśminowego mieszała się z zapachem kwitnących wokół kwiatów, tworząc harmonijną jedność. Upajał się tym aromatem. Dziewczyna wtuliła twarz w pierś ukochanego, myśląc tylko o tym, że teraz jest we właściwym dla niej miejscu.
    
    W tej krótkiej chwili, w tych ramionach poczuła, że decyzja była słuszna. Gdyby nawet rodzina miała się jej wyrzec. Jej serce napełniło się ciepłem i już wiedziała, że on jest tym, którego kochała nad życie. Samuraj, wyczuwając zmianę w dziewczynie, odsunął się delikatnie, lecz nie wypuścił jej całkiem z objęć. Spojrzał w jej oczy i wtedy dostrzegł ten błysk, lekki jak blask gasnącego płomienia świeczki i ciepło silniejsze od płonącego ...
«12»