1. Życie - rozdział I - Poker cz.2


    Data: 26.09.2023, Autor: JohnCale

    -Witam panie. Proszę się poczęstować.
    
    -Dziękujemy. – odpowiedziały we trzy
    
    -Zapraszam do salonu. Tam powita was Magda.
    
    Madzia miała rację na ich widok sterczała mi pała. Były naprawdę seksowne. Podczas powitania nie wiem czy mnie słuchały bo były wpatrzone w inną moją część ciała niż oczy.
    
    Od razu je rozpoznałem Monika była średniego wzrostu blondynką, z dość sporych rozmiarów biustem, i proporcjonalnym tyłeczkiem, ubrana była w długą czerwoną sukienkę z rozcięciem na boku, przez które było widać kawałek jej majteczek, kolejna była Aneta wysoka, zgrabna szatynka, też z niezłymi kształtami. Miała na sobie czarną skórzaną miniówkę oraz białą koszulkę na ramiączkach, przez które przebijały się jej sutki. Ostatnia z pań to Ola. Chyba najlepsza z dwóch poprzednich. Miała czarne włosy, duże usta i tak samo jako poprzednie panie miała czym oddychać. Uwagę przykuła mi jej sukienka. Była różowa, krótka, odsłaniała całe plecy aż do jej tyłeczka oraz jej białe pończochy. Były po prostu obłędne.
    
    Przechodząc do salonu słyszałem ich rozmowę, a raczej kilka zdań które udało mi się usłyszeć: "Widziałyście jaką miał wielką pałę, takiej jeszcze nigdy nie widziałam”, "Z chęcią bym mu obciągnęła” ja to bym go chciała mieć go w mojej cipce”. No takie słowa z ust tak seksownych pań mnie przekonały że nie będzie takie złe paradowanie z kutasem na wierzchu.
    
    Gdy doszły do salonu, powitała je Magda.
    
    -Cześć dziewczyny. Świetnie wyglądacie.
    
    -Cześć. Ty też Madziu – odparły
    
    -A ...
    ... możesz nam powiedzieć kim jest ten przystojniak z dużym kutasem co nas witał – zapytała się Ola.
    
    -Ten przystojniak moje drogie panie to syn Andrzeja. Dzisiaj będzie nas obsługiwał.
    
    - Powiem ci że jest boski. – odparła Ola.
    
    -Wiadomo. Parę godzin temu rozluźniłam go i zrobiłam mu lodzika.
    
    -Co za szczęściara. – rzuciła Aneta
    
    -No dobrze no to siadajmy i zacznijmy grę laski.
    
    Wszystkie panie usiadły przy stole, Madzia rozdała żetony i potasowane karty. Ja przyniosłem z kuchni 4 szklani do whisky, ale zamiast szkockiej przyniosłem kupioną wcześniej dużą butelkę wódki. Wszystko to położyłem na stoliku obok. Za nim panie zaczęły pokera, Magda oznajmiła:
    
    -Zapomniałabym o nagrodzie. Otóż główna nagrodą, którą otrzyma zwyciężczyni jest duża butelka najdroższej wódki, która się już mrozi oraz cała noc z tym panem, którego już mieliście przyjemność dzisiaj poznać. – wskazała na mnie ręką i klasnęła parę razy.
    
    Nie wierzyłem w to co mówi. Ja mam być nagrodą. No nie wierze. Co ona wymyśla. Byłem lekko zdziwiony tym faktem, no ale cóż raz się żyje. Jednak pomyślałem sobie: "Cała noc z którąś z tych pań. Może być ciekawie. Jeszcze jakbym sobie poruchał to by było fantastycznie.
    
    -No to w takim razie jest o co grać – dodała Monika
    
    -No dobrze, dosyć tego gadania, czas zacząć grę.
    
    No i zaczęła się gra, początek jak to w pokorze był nudny. Zaczynały dość długo, ale z czasem się rozkręciły i już było coraz lepiej. Jednej z pań, a konkretnie Anecie kończyły się żetony, ...
«1234...»