1. Klub Gang Bang - Rozdzial Osmy - Coraz bliżej swieta


    Data: 11.10.2023, Kategorie: Inne, Autor: OlkaLa

    W następny poniedziałek wieczorem Krzysiek, Kuba i Edek czekali na Bociana w osiedlowym barze. Dochodziła dziewiąta trzydzieści, dosyć późno jak na niego. Zazwyczaj po pracy jechał do domu, zjadał obiad i nie później niż wpół do ósmej wpadał do baru. Dochodziła dziesiąta kiedy wszedł, zobaczył kumpli przy stoliku w rogu, ale nie przywitał się nawet z nimi, tylko od razu podszedł do baru. Zamówił setkę i piwo, wypił ją szybko przy barze i z butelką w ręku ruszył w stronę ich stolika.- No to mamy zimę chłopaki - powiedział, zdejmując kurtkę i wieszając ja na oparciu krzesła.- Co tak późno? - zapytał go Krzysiek.- Nadgodziny. Pieprzone święta, pieprzony świąteczny szał zakupów i pieprzone nadgodziny - odpowiedział pociągając kolejny łyk piwa.- Przejebane - stwierdził Krzysiek.- Nigdy nie odmawiaj nadgodzin - powiedział Bocian tonem nauczyciela udzielającego lekcji w szkole. - To zawsze dodatkowy hajs, a tego nigdy za dużo. Dzięki temu mogę zapłacić rachunek w barze i kupić parę rzeczy na święta.- A te nie będą zbyt radosne. Mam złe wiadomości - powiedział Krzysiek. - Wujek wyjechał na weekend na polowanie, a po powrocie powiedział, że potrzebuje naszego lokalu na jakiś czas.- Skurwysyn - warknął Bocian, odstawiając butelkę.- Ej no wiesz, trafili mu się jacyś kolesie handlujący choinkami, którzy potrzebują miejsca na magazyn. Sam powiedziałeś, że przed świętami każdemu przydaje się ekstra kasa.- Kiedy musimy się wynieść?- Do piątku trzeba wysprzątać biuro – odpowiedział ...
    ... Krzysiek. Szybko też dodał – Wujek dał mi klucz do tego pustego garażu i możemy tam przechować nasze graty do świąt.- Będziecie musieli poradzić sobie z tym sami… w tym tygodniu pracuje codziennie do późna – stwierdził Tomek.- Spoko nie ma sprawy – zapewnił go Kuba. – Po prostu szkoda rezygnować z takiej miejscówki.- Ile ci kolesie płacą twojemu wujkowi? – zapytał Tomek. – Może damy mu tyle samo i nie będziemy musieli się wyprowadzać.- Już go o to pytałem, ale nie chodzi tylko o kasę. Obiecał to tym facetom, a to jacyś jego znajomi, z którymi poluje.- W takim razie do świąt będziemy musieli ograniczyć działalność – podsumował Tomek.***W następną niedzielę wszyscy mieli parszywy humor. Większość członków klubu po południu spotkała się w barze, w nadziei na wymyślenie jakiegoś rozwiązania problemu. Niestety, nawet mała salka na zapleczu była w tej chwili zajęta, a główne pomieszczenie głośne i zatłoczone. Wtedy podjechały Gośka i Tereska. Nowy barman popatrzył na młodą dziewczynę i stwierdził, że jest za młoda na zabawę w takim lokalu i po krótkiej kłótni całe towarzystwo wyszło na zewnątrz.- Nasza piwnica jest lepsza niż odmrażanie tyłka na tym mrozie – zaproponował Krzysiek, kiedy kulili się pod murem. – Ale musimy być tam cicho, żeby ojciec nas nie złapał.Propozycja została szybko zaakceptowana, a Krzysiek poprowadził ich do swojego bloku. Otworzył drzwi i wpuszczał ich po dwie-trzy osoby w kilkuminutowych odstępach, nakazując zachowanie ciszy. Kiedy wszyscy wcisnęli się w końcu do ...
«1234...7»