-
Klub Gang Bang - Rozdzial Dziewiaty - Kochanka Sztana
Data: 24.10.2023, Kategorie: Inne, Autor: OlkaLa
Od świąt Krzysiek dzwonił do wujka codziennie, dopytując się, kiedy będą mogli na nowo wprowadzić się do biura nad kręgielnią. Minął cały tydzień nowego roku, zanim Artur powiedział mu, że lokal jest dostępny. Ze względu na to opóźnienie wielkie plany sylwestrowej orgii musiały odejść w niepamięć.Jeszcze bardziej wkurzyli się, kiedy weszli do biura. Cały lokal był mocno zdewastowany. W każdym pomieszczeniu pełno było sosnowych igieł, gałązek i plam z żywicy. Ktoś pozdejmował wszystkie zasłony, jakie pozakładali na oknach. A łazienka do tego stopnia przypominała kibel na kiepskim dworcu, że muszla była zatkana papierem i pełna brudnej cieczy.- Ile czasu minie, zanim twój wujek znów będzie go potrzebował - zapytał Tomek. - Przecież tu znów jest potrzebny remont.- No cóż, klient, który miał wejść od Nowego Roku, nie wypalił. Na pewno wynajmie je przed Wielkanocą, bo znowu ktoś robi tu sezonowe składowisko.- Te chujki naprawdę wiedzą jak zdemolować lokal - stwierdził Tomek, powoli obchodząc pomieszczenia i zastanawiając się, ile czasu będą potrzebowali, żeby odświeżyć swoją świątynię.- Capi tu jakby ktoś się zesrał w sosnowym lesie – powiedział Kuba, pociągając nosem.- Tu będzie potrzeba pełna mobilizacja. Wrócimy na osiedle i zbierzemy na wieczór jak najwięcej ludzi z naszej ekipy. Trzeba ogarnąć cały ten burdel – zadecydował Bocian.- Kurde do soboty zostały nam tylko dwa wieczory – stwierdził strapiony Krzysiek.- W tyle osób na pewno damy radę. A jeśli nie wyrobimy w piątek ...
... wieczorem, zawsze możemy tu wrócić w sobotę rano – stwierdził zdecydowanie Tomek.- Załatw browary, a uwiniemy się w jeden wieczór – zaśmiał się Kuba.Jak się okazało, uwinęli się do piątku wieczorem. Wszyscy pracowali z gorączkową determinacją, nie chcąc przegapić szansy na kolejną sobotnią orgię. Przez większość tych pięciu tygodni drastycznie ograniczyli swoją aktywność seksualną. Jedynie fakt, że ostatnie meble ustawiali w piątek po północy, powstrzymał ich przed rzuceniem się na siebie już wtedy. W sobotnie popołudnie wszystko wróciło do stanu z początku grudnia, a Tomek zaczął przygotowywać się do kolejnych rytuałów.***Kiedy zaczęła się zbliżać godzina kolejnej mszy, Tomek znów zaczął się stresować. Od czasu ostatniego spotkania siłą rzeczy nie myślał o tajemniczym blasku na ścianie. A teraz myślał tylko o tym. Czy wystarczyło wyeliminować dotychczasowe poszlaki, by znaleźć najprostszą odpowiedź? Nawet jeśli miałaby nadprzyrodzony charakter. Stwierdził, że spróbują działać normalnie, licząc, że jednak nie przyciągnęli uwagi Szatana.Uznał, że oddając prowadzenie rytuału Sylwii, straciłby kontrolę nad grupą i możliwe, że nigdy nie zrealizowałby niektórych ze swoich chorych pomysłów. Co więcej, Sylwia nie wypadła rewelacyjnie w roli arcykapłanki. Jadąc do lokalu autobusem, podjął decyzję – dziś uroczystość poprowadzi on sam.W każdym z rogów pokoju umieścił tacę, na których rozpalił kadzidełka. Rozejrzał się i uchylił lekko jedno z okien, zanim trzykrotnie uderzył w dzwonek, ...