-
Wyjazd. cz.2
Data: 27.10.2023, Autor: MrocznyAssasyn
... się lekko. Zaczęła go wyciągać ze środka, wypadł jej z bagażnika uderzając brzuchem o hak. Jęknął boleśnie przy upadku. Spadł na koc, który rozłożyła wcześniej. Ciągnęła go powoli w stronę jakiegoś drewnianego domku. Po chwili leżał już sobie na środku salonu. Rozglądał się przerażony, skulił się lekko. Stanęła nad nim i patrzyła na niego, usiadła mu na kroczu. Odkleiła taśmę z jego ust i patrzyła głęboko w jego wypełnione paniką oczy. Milczał, bał się że powie coś nie tak. -Chyba mamy do pogadania...coo?-spytała ostrzejszym tonem.-Będziesz grzecznie współpracować? -Tak...-szepnął i uciekł wzrokiem na sufit.-Dlaczego ja tu?-spytał przerażony, spoglądał na nią jak mały chłopiec. -Bo spieprzyłeś przed rozmową... aha... i tutaj będziemy mieli spokój...-dodała i pogładziła go po policzku.-Teraz zadam Ci kilka pytań, masz odpowiadać na temat i szczerze...Jasne?!-spytała ostrzej. -T...tak...-zająknął się lekko i spojrzał w jej oczy wiernie.-Pytaj..-dodał nieśmiało. -Dlaczego wczoraj Ci stanął?-spytała ze spokojem i dodała.-Hmmm...i czemu właściwie się nie opierałeś? -Przepraszam...ja nie wiem...to samo...bo jesteś atrakcyjna...-jęknął cichutko i opuścił wzrok na jej brzuch, bał się patrzeć w jej oczy.-Przepraszam to było silniejsze ode mnie...ja, nie byłem sobą. -A teraz powiedz, czemu uciekłeś?-spytała spokojnie i pogładziła go po policzku czule. -Bałem się że nie uda mi się powstrzymać znów, dotykałaś mnie..tak...-szepnął zawstydzony.-Czuję się ...
... jak...jakiś chory zbok, własna kuzynka..-jęknął ze wstydem. Delikatnie zaczęła jeździć po jego kroczu swoimi pośladkami, patrzyła mu głęboko w oczy. Uśmiechnęła się lekko i pochyliła się, całowała go namiętnie w usta. Odwrócił twarz w bok i spojrzał na nią rozdrażniony. -Proszę Cię...przestań...-wyjęczał, czuł że jego rozporek robi się zbyt ciasny.-Błaaagam....tak nie można! To chore co robimy... -Ciii-szepnęła i dodała łagodnie.-Wyobraź sobie że nie jestem Twoją kuzynką...powiedz mi czy tego chcesz, a ja dam Ci chwilkę na zastanowienie się. Zsunęła się po nim powoli, dobrała się do jego bokserek, wyciągnęła jego penisa. Zaczęła lekko masować członka, patrzyła w jego oczy. Oblizała się lekko i objęła ustami główkę jego członka i zaczęła ssać delikatnie. Drażniła go języczkiem sprawnie masując jego jądra. Paweł zamknął oczy z rozkoszy i odchylił głowę w tył. Czuł że zawładnęła nim, zniewoliła go wręcz pokonując jego słabość. Ssała coraz mocniej jego penisa, wsuwała go co chwilę głębiej w swoje usta. Coraz mocniej wsuwała jego penisa w swoje usta i przygryzała go co chwilę, sprawiała mu tym ogromną rozkosz. Wypuściła go po chwili ze swoich ust i uśmiechnęła się. -To jak?-spytała ze spokojem, delikatnie drażniąc jego członka.-Będziesz się bawić z kuzynką?-uśmiechnęła się widząc w jego oczach uległość. -Tak...-wyjęczał błagalnie, był tak głodny rozkoszy że wiercił się na kocu.-Błagam...usiądź na nim..-dodał i popatrzył w jej oczy, wyglądał jakby cierpiał. Weszła na ...