-
To ja, Ania. - cz. 04
Data: 11.11.2023, Autor: bi79wro
Część czwarta: Im nas więcej tym ciekawiej ! Paweł otworzył drzwi: - O, mieliście wrócić wieczorem! - powiedział zaskoczony. Zobaczyłam, że w drzwiach stali rodzice Pawła, spoglądając z lekkim rozbawieniem na całą naszą trójkę. - Wyłączyłeś alarm, ale nie kamery! – powiedział ojciec Pawła – Mieliśmy okazję oglądać fenomenalne porno w waszym wykonaniu. - W kolorze i stereo ! - dodała z entuzjazmem mama Pawła. - Tak w ogóle może byś nas przedstawił ? - zwróciła się bezpośrednio do syna. Paweł wcale nie wydawał się skrępowany całą sytuacją, mimo, że staliśmy nago w towarzystwie jego rodziców. Jestem pewna, że wszędzie na naszych ciałach widać było jeszcze resztki spermy chłopców i mojego śluzu. Nie wspominając już nawet o tym, że nasze wcześniejsze igraszki były przez nich oglądane. - Jasne, masz racje – Paweł potrzebował chwili by zdecydować o kolejności, po czym zbliżył się do swojej matki. - Zapewne się domyśliliście, że ta filigranowa piękność to moja mama Aneta. Natomiast gentlemen który nas podglądał, to mój ojciec Mariusz. - przerwał na moment i wykonał 2 kroki w stronę moją i Janka, po czym zwrócił się w stronę Anety i Mariusza: - Janka poznaliście już jakiś czas temu, więc przedstawiać go chyba nie muszę. - zrobił pauzę, podszedł do mnie i chwycił mnie za dłoń i uniósł ją delikatnie do góry, a ja odruchowo wykonałam powolny obrót. - Ta boska istota natomiast, to Ania. - powiedział to w taki sposób, że aż się zaczerwieniłam – Nie dość, że ...
... piękna to otwarta i wyjątkowo zaangażowana. - gdy skończył mówić, ukłoniłam się delikatnie i dodałam: - Jeśli się nie mylę, to chyba szukałam was od dawna. - A my ciebie! - dodał Mariusz, a Aneta podeszła do mnie i pocałowała mnie w usta, ja zaś odwzajemniłam pocałunek. - Chodźcie do domu! O ile mi wiadomo czekają nas dziś jeszcze spore emocje. - Poleciła Aneta, a my grzecznie wykonaliśmy polecenie. Gdy weszliśmy do domu, poprosiłam gospodarzy o możliwość odświeżenia się. Aneta zaprowadziła mnie do olbrzymiego z mojego punktu widzenia pokoju kąpielowego, pokazała gdzie znajdę wszystkie potrzebne rzeczy i obiecała, że zaraz wyśle któregoś z chłopaków ze świeżymi ręcznikami dla mnie. Zanim jednak wyszła, spojrzała mi głęboko w oczy i z wielką powagą w głosie powiedziała: - Niczym się nie przejmuj, tu można wszystko o ile wyrazisz na to zgodę. Wbrew tobie nikt natomiast niczego nie zrobi. Gorący prysznic był dokładnie tym czego mi było potrzeba. Myśli galopowały mi w głowie, a dzięki spływającej wodzie dało się je w miarę uporządkować. Oczywiście większość czasu rozmyślałam nad tym co też Paweł z Jankiem wymyślili dla mnie i doszłam do wniosku, że cokolwiek by to nie było – zrobię to dla nich. Zasłużyli na to jak nikt inny dotychczas. Następnie próbowałam ustalić z samą sobą – czy moja miłość do seksu nie zmieniła się w uzależnienie które należało by leczyć. Tu jednak szybko doszłam do wniosku, że mimo wyjątkowego stosunku do stosunków, to do choroby jeszcze mi daleko, ...