1. Klub Gang Bang - Rozdzial Czwarty - Berlo Szatana


    Data: 18.12.2023, Kategorie: Inne, Autor: OlkaLa

    ... składkowe na ten weekend. Co mogłem im powiedzieć?- A co to za problem - powiedział Kuba. - Im więcej lasek tym lepiej. Powinniśmy zawsze mieć nadmiar, tak na wszelki wypadek.To ma sens, pomyślał Edek. Najwyraźniej w ramach ogólnego rozwoju całej grupy, Kuba robił się coraz mądrzejszy.- Przed sobotą, warto Bocian żebyś przyswoił parę rzeczy - zagadnął Krzysiek. - W obrzędzie Czarnej Mszy, modlitwa odmawiana jest nie tylko poprzez czytanie słów wspak, ale również poprzez odwracanie kolejności słów w zdaniach. Sprawdziłem w necie, zaczynasz od Nema, a kończysz Ezcjo…- A kogo to kurwa obchodzi ? - przerwał mu Bocian.- Cóż… ja… no po prostu myślałem, że powinieneś być dobrze przygotowany.- Czy ja ci wyglądam na papieża? Robimy to wszystko po to żeby pieprzyć laski, a nie dla jakiś religijnych obrzędów i głębokich przeżyć duchowych.- Nie no jasne… - Krzysiek starał się zaspokoić swoją potrzebę doskonałości, a jednocześnie nie wkurzyć swojego idola. - Po prostu pomyślałem, że dodamy więcej realizmu…- Pieprzyć to. Nie mam czasu na kończenie wyższego seminarium Szatana. Weź na wstrzymanie, siądź sobie na dupie i ciesz się stukaniem lasek.Kuba i Edek poparli Bociana. Krzysiek zagłębił się w fotelu i skoncentrował na poważniejszych sprawach. Muszę w końcu zaliczyć, pomyślał. Nie liczył pieprzenia Kaśki, w końcu to tylko jego siostra. Potrzebował zaliczyć obcą dziewczynę. W zeszłym tygodniu był zbyt zdenerwowany, żeby doprowadzić temat do finiszu i skończyło się tylko na lodzikach. ...
    ... Jasne spuścił się i miał wiele cudownych wspomnień związanych z Kubą pieprzącym jego siostrę i Sylwią ujeżdżającą Bociana w pozycji 69. Ale na najbliższej imprezie on również musiał wetknąć swojego kutasa w jakąś chętną laskę. Rozmyślał o tym i planował to przez cały tydzień. ***Druga Czarna Msza przebiegała według znanego już schematu. Różnica polegała na tym, że wszyscy byli znacznie bardziej opanowani i jednocześnie podnieceni tym co ich czekało. Trzy uderzenia dzwonu o ósmej trzydzieści i cała ekipa, w pelerynach weszła w mrok biura rozświetlany tylko płomieniami czarnych świec.Kiedy w pomieszczeniu zapadła cisza, Bocian rozpoczął rytuał w sposób znany sprzed tygodnia.- Witajcie bracia i siostry na Czarnej Mszy Szatana - tym razem wydawał się bardziej zrelaksowany, ale i znacznie bardziej złowieszczy. - Pochylmy wszyscy głowy i módlmy się do Anioła Zła… naszego ukochanego Szatana.- Ezcjo zsan, śyrótk - zaśpiewał ostrym, posępnym głosem ignorując pomysły które Krzysztof znalazł w Internecie. Wraz z pomagającą mu Gośką znów odprawił obrzęd picia wina z kielicha. Po jego zakończeniu wrócił do mównicy i wygłosił krótkie kazanie o tym jak Szatan jest zadowolony z tego w jaki sposób oddali mu cześć tydzień temu. Ich posłuszeństwo będzie nagrodzone. Włączył czerwony i niebieski reflektor oświetlając nimi niewielki podest, który ustawił wcześniej przed amboną.- A teraz wzywam Dziewicę Diabła… - oznajmił podniosłym głosem Tomek. Spod mównicy uniósł się kłąb czerwonego dymu, z którego ...
«1234...9»