1. "Czlowiek", uwertura (2/3)


    Data: 22.12.2023, Kategorie: Inne, Autor: Michalina Korcz

    ... do tego, który kilka godzin temu wykonywałem w innym miejscu. Delikatnie przestąpiła z nogi na nogę.Jako pierwsza weszła ciemna blondynka, kojarząca się z wyobrażeniem drapieżnych kocic dobierających się do młodych chłopców. Jakby na podkreślenie tego ubrała sukienkę w cętki i pończochy, które służyły do podkreślenia jej sylwetki. Miała na sobie mnóstwo złotej biżuterii. Jeszcze przed przywitaniem, jej wzrok na długą chwilę zawisł na Astrid, co znaczy, że moja zanęta na nią zadziałała.- Anita. - podała mi rękę po wymianie pocałunków w policzki z ojcem – Spodziewałam się kogoś starszego…- Konrad. - odparłem, ściskając jej dłoń – Powiedzmy, że braki doświadczenia staram się nadrabiać talentem. - jej wzrok znów padł na Astrid – Moja sunia, Astrid. Prezent od twojego ojca.- Ah tak… - mruknęła, a w jej głosie przebrzmiewała zazdrość – Gdybym wiedziała, że mamy taką ślicznotkę, sama bym ją przygarnęła.Drugą parę gości stanowiła otyła parka. O ile ona jeszcze była z trudem w stanie iść, on niczym memiczne wyobrażenie amerykanina ratował się wózeczkiem elektrycznym. Julia miała rację, że wyobraża sobie siebie jako uosobienie swojego ojca, bo kreował w sobie wizerunek amanta, chociaż dres w rozmiarach kilku x-sów go przekreślał i nadawał mu wizerunek upośledzonego. Zatrzymał wózek, by z otwartymi ustami pogapić się na Astrid. Jego siostra, brunetka o fryzurze na kleopatrę z zafarbowaną grzywką i czubkiem głowy, miała na sobie przypominającą plandekę sukienkę i uśmiechała się na ...
    ... swojej pulchnej buźce, a nawet poprawiła okulary wpatrując się we mnie.- Jestem Lena, a to mój brat Wolfgan. - powiedziała, przesłodzonym tonem – Przepraszam, że poznajemy się dopiero dzisiaj, ale nawał obowiązków i…- Nie szkodzi, to zrozumiałe, kiedy ma się pod sobą taką organizację. - odparłem – Liczę, że nie będzie to jednak nasze ostatnie spotkanie i będziemy mogli sobie pozwolić na więcej przyjemności, zwłaszcza innego typu. - dziewczyna otworzyła usta, ale potem je zamknęła i uśmiechnęła się, gryząc dolną wargęOstatnią dwójkę stanowiła para stworzona z nakrapianego rudzielca o aparycji, którą idealnie opisała Julia, czyli każdy pedofil spuściłby się na widok jej w samej bieliźnie, zwłaszcza jak rzuciła się w stronę Wiktora krzycząc „taaatuś” i bardzo ciemnego mulata o wyraziście żeńskich rysach twarzy i gładkim lico, który rzucił mi groźne spojrzenie. Żadne z nich nie zdecydowało się nawet na powitanie mnie przez długą chwilę.- Mia, Negan, poznajcie proszę mojego najlepszego przyjaciela, Konrada. - powiedział wreszcie Wiktor – Jest póki co u nas na wakacjach, ale mam nadzieje, że w przyszłości dołączy do nas na dłużej.- Oh, schlebiasz mi, Wiktor. - uśmiechnąłem się pod nosem – Co taki głupek jak ja może robić w takim miejscu? - mówiłem to na tyle głośno, by Anita słyszała – Zostanę co najwyżej do końca wakacji i uciekam, zgodnie z umową.- Oj, przestań. - powiedział mój gospodarz – Choć można uznać to za wadę, sprawiasz, że przestaje się czuć jedynym takim na świecie. - ...
«12...456...12»