-
"Czlowiek", uwertura (2/3)
Data: 22.12.2023, Kategorie: Inne, Autor: Michalina Korcz
... zaśmiał się- Z pewnością nie jesteś, mając tak liczną rodzinę. - odparłem – Zresztą, nawet myśląc, że potrafię cokolwiek, wątpię bym osiągnął aż tyle.Wszyscy zasiedli do stołu. Anita i Mia kolejno po prawej i lewej stronie ojca, Wolfgan, Lena i Negan na kolejnych miejscach obok tej dwójki. Poleceniem usadziłem Astrid naprzeciwko Wolfgana, a sam zająłem miejsce naprzeciwko Leny, która zwróciła uwagę na dziwną pozę mojej suni, a ta odpowiedziała wyuczoną, a nawet podkoryzowaną frazą z wyraźnym rozżaleniem, że jest tak źle traktowana, za co objąłem ją na szyi. Ciemnoskóry, kocica i grubaska obdarzyli mnie po tym komunikacie spojrzeniami. Ten pierwszy z zaciekawieniem, druga z zastanowieniem, trzecia z jeszcze większą pożądliwością jakbym był kilkupoziomowym tortem czekoladowym. Mia była zbyt zajęta słodzeniem tatusiowi, a Wolfgan ślinieniem się na widok Astrid.Julia podała posiłki i ku uciesze mojego skarbu, też dostała to co ja. Pozostali popatrzeli na nasze talerze, jakby się zastanawiając, kim jestem, że ich ojciec dba bym ja i ona dostawali coś innego niż inni. Służka usiadła obok mnie i położyła dłoń na moim udzie, gładząc je.- Ojciec powiedział Ci, czym konkretnie się zajmujemy? - zaczęła Anita- Powiedzmy, że dostałem uproszczoną wersję, dla takiego tępaka jak ja. - wzruszyłem ramionami – Burdel z prestiżową nadbudową, opaska na oczy chroniąca przed wyrzutami sumienia i rezerwat psycholi. - odparłem, udając ignoranta – Wspomniał, że mam Ci pomagać w tym drugim.- Cóż, to ...
... nie takie proste. - powiedziała Anita, odpijając wina – Wymaga zdolności perswazji, które wykraczają poza ludzkie pojęcie i docierania do takich warstw wewnątrz ludzi, do których nikt się nie przyznaje. Bywa łagodnie. Kiedy masz w ciągu miesiąca siedem kobiet, które chcą się poczuć psami, to możesz je podsunąć facetom, którzy są do tego w zielonej strefie. To stanowi fotografię, nie prawdziwe doznanie, a ja zawsze stawiam na to drugie. O ile spanie w legowisku, chodzenie ciągle na czworaka na smyczy czy jedzenie z miski nie stanowi dla większości problemów, to sranie i sikanie pod siebie na dworze, jedzenie żarcia z puszki czy inne niuanse psiego życia stanowią przed nimi dylemat, czy są gotowe. A jeśli są, to mamy siedem dobrze wytresowanych psów, które z nimi przejdą ten okres, by wreszcie doznać symulacji rójki i stać się pełnoprawną suką. Po wszystkim decydują, czy było tak jak marzyli i była to jednorazowa przygoda, o której będą myśleć „to nie byłam ja, to była moja psia persona”, albo będą się umawiać na kolejne przyjazdy, by dalej to praktykować, by na chwile uciec od bycia sobą. Masz bardziej wymagających. Ci przyjeżdżają, bo „mam ochotę na członka swojej rodziny”. Powiesz im wtedy, że z etycznego punktu widzenia to niewłaściwe? Przecież to tacy sami ludzie, jak wszyscy tu obecni, a twój brat, tata, siostra, mama nie różni się niczym od poznanego w klubie faceta, z którym spędzisz kilka cudownych chwil. Powiedzmy więc, że damy wam ten jeden wyjątkowy dzień, gdzie sami ...