-
Dzikie wakacje
Data: 30.12.2023, Autor: OldUglyLife
... nie przesadzić i żebym na wszystko uważała, a potem, półprzytomna spotykałam ją w salonie, trzymającą pustą butelkę wina. Cieszyłam się, nie przeszkadzałyśmy sobie. Według naszego schematu picia, po ostatnim drinku mój chłopak odprowadzał mnie dwie ulice dalej, gdzie nasze drogi się rozdzielały. On szedł dalej prosto, bo kawałek dalej mieszkał, a ja skręcałam w stronę parku, który stanowił niejako skrót do mojego domu. Mówiło się, że park w naszym małym mieście nie należy do bezpiecznych nocą, ale ja nigdy tu nikogo nie spotkałam wracając pijana tamtego lata. Oczywiście aż do momentu, gdy to się stało. Park był dla mnie doskonałym przystankiem przed powrotem do domu. Wie o tym każdy, kto musiał się liczyć z wracaniem po pijaku i trzeźwieniem po drodze, żeby wyglądać jako tako po powrocie. Szybko zrozumiałam, że jakiś czas spędzony na chodzeniu po parku i odpoczywaniu na jednej z ławek jest dobrą metodą na delikatne przetrzeźwienie przed powrotem do domu. Tamtego wieczoru, mocno wstawiona usiadłam na ławce chyba najlepiej osłoniętej drzewami i krzewami w całym parku. Zmęczenie lub alkohol, a pewnie jedno i drugie sprawiły, że zdrzemnęłam się na ułamek sekundy, albo tak mi się wydawało. Gdy się delikatnie ocknęłam, zrozumiałam po chwili, że nie siedzę na tej ławce sama. Obudziłam się, ale oczy zostawiłam półprzymknięte, w tej części parku nie było prawie oświetlenia i niewiele widziałam. Od razu usłyszałam obecność kogoś obok. Nie wiedziałam jak zareagować, ...
... myślałam, że przecież w każdej chwili mogę po prostu wstać i pobiec. Ciekawość, alkohol, cokolwiek to było - wzięło górę i postanowiłam zaczekać w półmroku z nieznajomym. Po chwili, najpierw usłyszałam, a potem poczułam jak ta osoba przysuwa się do mnie na ławce. Siedziałam na samym jej brzegu, gdzie od końca oddzielała mnie mała metalowa przegroda. Nie ruszałam się. Pamiętam olbrzymie emocje buzujące we mnie, nie wiedziałam co się wydarzy. Dalej udawałam sen. Wtedy poczułam jego ręce na sobie. Od razu wiedziałam, że to on i jakie są jego intencje. Mimo, że dotykał delikatnie, sprawdzając moje reakcje, wiedziałam, że tylko czeka na więcej. Chwilę później poczułam od niego alkohol, pot i kilka innych zapachów, których nie byłam w stanie rozpoznać. Wiedziałam jednak, że mam do czynienia z jakimś alkoholikiem, może nawet bezdomnym. Kimś spoza społeczeństwa. Nie wiem dlaczego, ale zrobiłam się nagle mokra. Było lato i gdy spotykaliśmy się wieczorem przed piciem było wciąż gorąco. Ubierałam się więc zazwyczaj w coś lekkiego i małego. Tego dnia miałam na sobie zwykły t-shirt i krótkie jeansowe spodenki. Tego dnia poczułam jak dłoń tego faceta gładzi moje nagie kolana. Potem poczułam jak przesuwa się na uda. Szorstka dłoń masująca jedną, potem drugą nogę. Dziwne uczucie... ale kazało się całkiem przyjemne. Nie wiem, czy to zauważył, ale rozsunęłam szerzej nogi. Dałam mu dostęp do najbardziej intymnego miejsca od tak, po chwili. Nie wiedziałam co o tym myśleć, ale podniecenie wciąż ...