1. Laura 1986 cz.5


    Data: 06.01.2024, Kategorie: Dojrzałe Masturbacja Pierwszy raz Autor: tropania

    Leżałem na plecach i nie wierzyłem. Laura położyła się obok, wbiła mi w tors swój twardy sutek i pocałowała mnie w policzek.
    
    - Usiądź mi na twarzy – powiedziałem.
    
    Bez słowa usiadła na mnie i zbliżyła swoją pięknie owłosioną cipkę do moich ust.
    
    - Zaleję cię – powiedziała.
    
    - Bardzo tego chcę – szepnąłem widząc, że już jest bardzo mokra. Przeleciało mi przez głowę, że podnieciło ją robienie mi dobrze ustami.
    
    Gapiąc się na piersi nade mną, zatopiłem język w cudownie pachnącej pochwie z zamiarem wylizania jej do sucha.
    
    - Robiłeś to już? – zapytała Laura i bardzo seksownym ruchem odgarnęła włosy za ucho.
    
    - Nigdy – odpowiedziałem i włożyłem język z powrotem do pochwy. Laura zaczęła powoli ruszać biodrami.
    
    - Ja też nie, ale cholernie o tym marzyłam – powiedziała.
    
    Soczek lał mi się na brodę, na nosie czułem nabrzmiałą łechtaczkę i po chwili usłyszałem coraz szybsze westchnienia – Laura dochodziła. Jedną ręką oparła się o moje czoło, a d**gą przyłożyła do swoich ust. Seria dreszczy przeszła przez jej ciało.
    
    - Ymm, yyymm, yyy…yymm – tłumiła krzyki. Na moment zastygła w bezruchu przeżywając ostatnie drżenie przechodzące przez jej brzuch i biodra. Strumyczek soczku popłynął mi prosto na język – matko, jaki to był cudowny smak! Stał mi znowu.
    
    - Aaaa…ooo…yyy…mm – cicho zakończyła, a ja dorwałem się językiem do łechtaczki, wystającej spod skórki. Ciche jęki zaczęły się na nowo. Co jakiś czas przerywałem natarcia Laury i ruszałem głową na boki nie tracąc ...
    ... łechtaczki spod języka. To było coś niesamowitego - Laura miała orgazm za orgazmem, po jej trzymaniu mnie za włosy
    
    i dociskaniu się do mojego języka wiedziałem, że zrobiła mi kretyńską fryzurę. Włożyłem znowu język do pochwy i od razu zalała mnie spora porcja uwolnionego cudownego śluzu. Jeszcze kilka ruchów biodrami i Laura wśród tłumionych krzyków znieruchomiała – czułem tylko na policzkach jej drżące uda. Siedziała tak na mnie jeszcze minutę, więc zacząłem znowu lizać mimo opuchniętej górnej wargi.
    
    - Nie…, już nie… – powiedziała i zsunęła się na dół. Na członku poczułem jej futerko,
    
    a Laura, z ciągle drżącymi udami, wycierała dłońmi moją zalaną twarz. Wsuwając języczek pocałowała mnie w usta, powoli, długo i delikatnie. Sięgnąłem ręką do członka i jakoś strasznie łatwo poszło mi włożenie go do pochwy Laury. Westchnęła, a ja od tego westchnienia o mało nie eksplodowałem.
    
    - Marek…, nic z tego…, mam płodne dni i nie mogę ryzykować – powiedziała – to dlatego się tak ze mnie leje – dodała z uśmiechem, ale w jej głosie usłyszałem żal.
    
    Laura wstała i z plażowej torby wydobyła oliwkę do opalania. Wycisnęła sobie trochę na dłoń i rozsmarowała mi na członku.
    
    - Wciśnij mi, mniej więcej, tyle samo do dupci – powiedziała podając mi tubkę i weszła na łóżko na czworaka. Delikatnie włożyłem końcówkę tubki i wycisnąłem troszkę. Odłożyłem oliwkę i wycelowałem sterczącego członka. Wchodziłem w Laurę obserwując, czy jej nie boli.
    
    - Nie wytrzymam długo – powiedziałem.
    
    - No…, ...
«123»