1. Układ, cz. 1


    Data: 30.01.2024, Kategorie: Anal Hardcore, Laski Oral Sex grupowy Brutalny sex Autor: pornomaniaczka

    ... zaniżać swój wiek. Ale muszę przyznać, że wyglądała atrakcyjnie. Chociaż miała nadwagę, to w dżinsowych spodenkach i żółtym tiszercie zwracała na siebie uwagę. Blond włosy uczesane w modnego boba, delikatny makijaż. Na nogach miała złote sandałki na szpilce. Do tego złoty łańcuszek na szyi i drugi na przegubie dłoni. Była ładnie, równomiernie opalona, a nie spalona „na brąz”, więc opalenizna dodawała jej uroku, a nie postarzała. No i atrybut, o którym zapomniałabym! Duży biust. Nadwaga nie tonowała wrażenia, jakie robiły jej piersi. Każdy mężczyzna 'tam' spoglądał, mijając ją. Do tego kobieta pogodna, uśmiechnięta. Swoim usposobieniem wręcz zachęcała panów do nawiązywania kontaktów. Stefan w ogóle nie reagował, kiedy widział innych mężczyzn śliniących się do niej w trakcie tańca bądź rozmowy.
    
    Kacper i Kinga siedzący przy naszym stoliku byli młodsi od nas. Może nie o dziesięć lat, ale o pięć na pewno. Dobiegali trzydziestki i chyba nie byli małżeństwem. Ona tuliła się do niego, całowała go, on był bardziej zdystansowany, ale oddawał pocałunki, rewanżował się krótkimi pieszczotami. Wyraźnie nie lubił publicznego okazywania uczuć. Kinga również była efektownie ubrana. Dość wysoka, więc nie założyła szpilek, ale w delikatnych sandałkach o jasnobrązowym kolorze wyglądała, jakby była boso. Szczególnie w tańcu ta iluzja robiła wrażenie na oglądających ją mężczyznach. Krótka błękitna spódniczka, błękitna bluzka związana wysoko nad pępkiem dodawały je uroku, świeżości i ...
    ... odejmowały lat. Była szczupła, bez fałd tłuszczyku, więc mogła sobie pozwolić na taki ubiór. Proste włosy jasnej szatynki spięte w „koński ogon” jedynie podkreślały młody wiek ich właścicielki. Renia patrzyła na nią z kobiecą zawiścią. W duchu śmiałam się z jej zazdrości.
    
    #
    
    Po pierwszej godzinie imprezy nastrój się tak zmienił, że towarzystwo przy stoliku mijało się jak przy bufecie. Ciągle nowe twarze, kolejni zapraszający do tańca. Ponieważ nasze dwie butelki alkoholu już były puste, więc nie było obaw, że ktoś będzie żebrał o kieliszek alkoholu. Sporo tańczyłam, Jurek również korzystał z okazji. W ogóle od pewnego momentu miałam wrażenie, że jest na imprezie więcej osób niż było nas na samym początku. Nie myliłam się. Nie usłyszałam komunikatu, ale po drugiej stronie jeziora też były domki, z których przyszło sporo osób, aby potańczyć. Przynajmniej ze dwa tuziny.
    
    Właśnie szalałam z jakimś facetem na tarasie, kiedy dałam mu znak, że już dłużej nie wytrzymam bez picia. Byłam tak spragniona. Podprowadził mnie w kilku krokach na bok, tam stali jego koledzy.
    
    – Panowie, coś ekstra dla pani, jest bardzo spragniona, a wodą nie poczęstuję! – zawołał do kolegów.
    
    Po chwili trzymałam w ręku kieliszek z jakimś musującym płynem.
    
    – Co to jest? – spytałam lekkim tonem. Nie chciałam wyjść na przesadnie podejrzliwą, a byle czego też nie chciałam pić.
    
    – Proszę spróbować! – życzliwym uśmiechem zachęcał mój partner od tańca. Chyba miał na imię Juliusz, bo dla własnej wygody, ...
«1234...9»