1. Układ, cz. 1


    Data: 30.01.2024, Kategorie: Anal Hardcore, Laski Oral Sex grupowy Brutalny sex Autor: pornomaniaczka

    ... ochrzciłam go mianem: Cezar. Miał taki kędziorek z przodu. Cezar dalej reklamował: – To miejscowy, naturalny specyfik. Orzeźwiający, ale ma moc wina. I na pewno będzie smakował – zapewnił.
    
    Mimo zapewnień połknęłam jedynie mały łyczek. Nic. Połknęłam znacznie większy i spodobał mi się smak.
    
    – Jakiś owoc i ten aromat... – spojrzałam na nich. – Smaczne. Dziękuję – uśmiechnęłam się. Wypiłam resztę płynu, oddałam kieliszek.
    
    – Byle czym byśmy nie częstowali – zapewnił jeden z nich nieco urażonym tonem.
    
    Tańczyliśmy jeszcze chwilę i nagle poczułam, że odcina mi prąd. Próbowałam coś powiedzieć, ale nie słyszałam własnych słów. Mój partner spojrzał na mnie i coś do mnie mówił. Nic nie rozumiałam. Wziął mnie pod rękę i sprowadził po schodach poniżej tarasu. Stało tutaj kilka ławek, kilka osób paliło papierosy. Poszliśmy w bok. A raczej wlokłam się za nim, bo gdyby mnie puścił, upadłabym. Znalazł ławkę, którą od tarasu osłaniały świerki. Żadnego oświetlenia. Chwiałam się i chciałam usiąść, a najchętniej położyłabym się. Ten facet szarpał mnie za rękę, a ja chciałam usiąść.
    
    Wtedy chwycił mnie w pół i nieco uniósł. Fajne uczucie... Patrzyłam w ciemność i czułam się, jakbym leciała. Zakręciło mi się w głowie. To on gwałtownie odwrócił mnie. Staliśmy za ławką.
    
    – Ale ja chcę usiąść! – zażądałam. Dziwnie brzmiał mój głos. Jakby mówił ktoś inny.
    
    Nie miałam siły w rękach, więc na oparcie ławki padłam brzuchem. Piersi znalazły się nad siedziskiem. Ktoś mnie uspokaja. Coś ...
    ... mówi do mnie i głaszcze mnie po plecach, po wypiętej pupie. Inne głosy cicho chichoczą. Ktoś klepie mnie po pupie, ale pod spódniczką! Czyjaś ręka dotyka mojej piersi. Próbuję złapać ją, ale nie mam siły podnieść ręki.
    
    – Muszę odpocząć! – nie słyszałam wypowiadanych słów. Wiem, że je wypowiedziałam, a one jedynie huczą w mojej głowie. To nie było miłe uczucie, a jeszcze miałam wrażenie, że język mi się plącze. Zgięta w pół widziałam deski ławki, brakowało mi tchu. Słyszałam jakieś śmiechy, szepty, ktoś szarpał mnie za nogi, więc próbowałam kopnąć go. Obraz stawał się coraz mniej wyraźny. Słyszałam coraz mniej, moje ruchy stawały się coraz wolniejsze. Aż w końcu... Czarna dziura. Straciłam przytomność.
    
    #
    
    Ból. Coś mnie tak boli, że aż otwieram oczy. Leżę w pokoju na tapczanie. Leżę na lewym boku i uciskam rękę. Jakoś daję radę i przetaczam się na plecy. Boli mnie głowa, w ustach sucho, absmak. Otwieram oczy. W pokoju jest ciemno, na oknie wisi rozciągnięta zasłona. Nawet nie wiem, czy świeci słońce, czy pada deszcz.
    
    – Ojjj. Źle! – wszystko wiruje. Zamykam oczy. Kiedy trochę przyzwyczajam się, otwieram oczy i rozglądam się. – Gdzie ja jestem? – przez chwilę koncentruję wzrok na jednym obrazie. Na tapczanie pod drugą ścianą śpi jakiś facet! Aż wzdrygnęłam się, tak przestraszył mnie ten widok. – Gdzie ja jestem, do cholery?! – krzyczę w duchu i dalej patrzę na niego.
    
    Facet śpi. Leży bez butów, ale jest ubrany. Na dłoni widnieje charakterystyczna blizna.
    
    – O! To ...
«1...345...9»