-
Lekcja erotyki
Data: 06.02.2024, Kategorie: pocałunek, amator, erotyka, randka, przygoda, Autor: Dorian Hill
- Kim według was jest kobieta? - zapytała profesor Kilińska podczas filozoficznego wykładu o "obecności kobiet w kulturze dziś". - Bezgraniczną fascynacją - odpowiedziałem nieświadomie, wiedząc, że wychodzę przed szereg. Dodatkowo ściągając na siebie, salwy śmiechu. - Panie Fryderyku, a co pana tak fascynuje w kobietach? - dopytała Kilińska. - Zapach, smak, głos, dotyk ... - A coś pozazmysłowo? - przerwała moją wypowiedź i kontynuując swoje przesłuchanie. - Pozwolą państwo, że może opiszę swój ideał kobiety. - Mój ideał kobiety to taki, w którym myśli, oddech, czucie zostają dosłownie zatrzymane w ułamku jednej sekundy, paraliżując każde z dziesięciu bilionów moich komórek. Mój ideał kobiety to anielskie objawienie piękna. Perfekcyjne dzieło Boga. Chemiczne ogłupienie. Sylwetka powinna być pozbawiona cech wulgarności, natomiast powinna urzekać swoją naturalnością. W jej wyglądzie nie powinno być żadnego przekłamania. Mój ideał kobiety powinien czarować, nawet, jak śpi. - Ciekawe! - powiedziała jedna ze słuchaczek, która najmniej się śmiała. - Po czym pozna pan, że to właśnie jest ta jedyna? Na widok Marty z pociągu, w brzuchu pojawia się przyjemne mrowienie na przemian z wybuchami ciepła, przyspieszonym biciem serca i plątaniną słów. Wykład dobiegł końca. Marta podeszła do mnie, która poważnie potraktowała mój wybuch egzaltacji. - Dzień dobry panie Fryderyku. Wie pan, dlaczego się nie śmiałam? - zapytała. - Słucham? - wydukałem. - To nie ...
... stanowi odpowiedzi na zadane przeze mnie pytanie - spojrzała poważnie. - Niestety nie odpowiem... - oznajmiłem. - Mam mętlik w głowie, plączą mi się słowa. Przepraszam. - Proszę nie przepraszać. Wie pan, dlaczego się nie śmiałam? Ponieważ był to, cholernie dobrze opisany swój ideał kobiety - dokończyła zdanie, wyciągnęła dłoń w moim kierunku i delikatnie przejechała palcami po moich ustach, rozbrajając tym moją czujność. . Wystarczyła dosłownie jedna sekunda do wywołania lawiny biochemicznych procesów odurzających. Widząc moje zakłopotanie i pustkę myślową, uśmiechnęła się. To jeszcze bardziej pogłębiło mój paraliż emocjonalny. Gdy odzyskałem świadomość, Marta zaproponowała wspólny spacer po mieście. Oboje nie byliśmy stąd, więc pomysł wydawał się idealny. Pierwszy raz piłem kawę tak długo i w tak miłym towarzystwie. Rozmawialiśmy, jakbyśmy znali się od lat, a do tego można było wyczuć w powietrzu aurę swobody i lekkości, która towarzyszyła nam już od początku. - Co wiesz o pocałunku? - zapytała niespodziewanie. - Pocałunku? - spytałem lekko zakłopotany. - Tak, pocałunku - powtórzyła z uśmiechem. - Uważam, że charakter pocałunku wiele mówi o uczuciach. - Ciekawe - uśmiechnęła się. - Po sposobie całowania mam możliwość dowiedzieć się coś więcej o partnerce - kontynuowałem. - Czego się możesz dowiedzieć? - spytała. - Czy jest osobą dominującą, pewną siebie, kontrolującą sytuację, gdzie każdy ruch jest przemyślany? Czy może kimś uległym, ...