1. Ania - początek


    Data: 15.03.2024, Kategorie: inicjacja, pieszczoty, petting, Autor: Vilgu

    Brunetka, która siedzi na fotelu to ja, Anna, ale wolę, gdy mówi się do mnie Ania, to bardziej dziewczęce i mniej pretensjonalne. Ogolony osiłek, który klęczy pomiędzy moimi nogami doprowadzając mnie swoim językiem na skraj obłędu to Piotr. Ten drugi, ten z którym tak namiętnie się całuje to Grzegorz. Obaj są moimi przyjaciółmi, kochankami, nie wiem jak ich nazwać. Znamy się już tyle lat... Pewni już mnie szufladkujecie jako dziwkę lub puszczalską szmatę, ale pomyślcie chwile i sami przed sobą przyznajcie, że to zazdrość przez was przemawia, że robię co i kiedy chcę i z kim chcę a wasza opinia jest dla mnie tak ważna jak zeszłoroczny śnieg.
    
    BOŻE! Co za szaleństwo jeszcze chwila i dojdę, moi kochani panowie dobrze wiedzą jak się mną zająć. Jeszcze chwila i będzie to już trzeci orgazm dzisiejszego wieczoru a jeszcze nawet dobrze się nie pieprzyłam. Tak kocham się pieprzyć, kochać, gzić czy bardziej swojsko ruchać i nic tego nie zmieni. Ochotę mam zawsze i wszędzie, mogę to robić cały czas i nie ma dla mnie różnicy czy z kobietą czy mężczyzną, ważne jest żeby seks był jak najintensywniejszy i trwał w nieskończoność. Zaciskam mocniej dłonie na głowie Piotra przyciskając jego twarz do mojej cipki, jest wspaniały liżąc mnie jak opętany tym wielgachnym jęzorem wdziera się we mnie. Ale nie mam czasu rozkoszować się tym gdyż już uwolniona z namiętnego pocałunku dostaję do ssania kutasa Grzegorza, mamo jak dobrze! Jest cały dla mnie, czerwona główka jego fallusa wchodzi aż po ...
    ... przełyk i praktycznie uniemożliwia mi przez chwilę oddychanie, to nie jest zwykłe obciąganie Grzegorz rucha moje usta tak jakby były otwartą, gorącą cipką. Czuję się wspaniale! Chcę jeszcze! Całe moje ciało krzyczy wręcz o więcej, WIĘCEJ SEKSU! Może zacznę od początku, jak doszło do aktu, którego jesteście świadkami i jak z małej, grzecznej Ani wyrosłam na seksualnego sukkuba.
    
    Wszystko miało swój początek pewnego lipcowego dnia kilka lat temu. Były to wakacje mojego życia. Tego lata poznałam Piotra, był starszy o parę lat, ale udało mi się zwrócić na siebie jego uwagę. Może dzięki mojemu wzrostowi, może dzięki piersiom, które już prężyły się pod obcisłymi, dziewczęcymi koszulkami, które nosiłam Piotr nie zorientował się, że moje szesnaście lat to kłamstwo, no ale co zrobić, ważne że miałam faceta, którego zazdrościły mi wszystkie koleżanki. Tego dnia wybraliśmy się na spacer do lasu szukając ochłody i osłony przez prażącym słońcem. Lato tego roku było naprawdę upalne, przy temperaturach dochodzących do 30 stopni i praktycznie bezwietrznej pogodzie las był jednym z niewielu miejsc, gdzie można było zaznać wytchnienia. Ubrana w niebieską koszulkę na wąziutkich ramiączkach i białą spódniczkę sięgającą ledwo połowy ud było mi i tak za gorąco. O staniku nie było mowy a za całą bieliznę musiały starczyć delikatne, białe stringi, które w praktyce więcej odsłaniały niż zasłaniały. Tak wystrojona wymknęłam się z domu unikając czujnego wzroku mojej mamy, która urwała by mi głowę za to, że ...
«1234...»